• facebook
  • rss
  • Nakarmić, odziać, odwiedzić

    Katarzyna Matejek

    dodane 10.01.2015 01:00

    W hospicjum im. Maksymiliana Kolbego w Koszalinie odbyło się spotkanie opłatkowe.

    Na Mszy św. pod przewodnictwem bp. Edwarda Dajczaka zgromadzili się prezydent Piotr Jedliński, senator Gabriela Cwojdzińska, radny Miłosz Janczewski, kapelan ks. Tadeusz Gorla, ks. Rafał Zabłoński, zarząd i pracownicy hospicjum, członkowie Stowarzyszenia Hospicjum, członkowie Grupy Modlitwy św. o. Pio z parafii pw. św. Wojciecha, wolontariusze, schola młodzieżowa z parafii pw. św. Ignacego z Loyoli oraz przyjaciele hospicjum.

    Zgodnie z tradycją miejsca, dyrektor Wojciech Gliński na początku Eucharystii pozdrowił zebranych. – Wasza wizyta jest duchowym wsparciem dla pacjentów. Oni potrzebują także takich spotkań, jest to dla nich forma terapii - powiedział W. Gliński.

    W homilii biskup prowadził słuchaczy do rozważenia słów św. Jana Apostoła: „Miłujmy się, bracia, bo Bóg nas umiłował”. – W takim domu nie można się obyć bez miłości. Ona jest fundamentem wiary. Ale kiedy uświadomimy sobie sposób funkcjonowania współczesnego świata, to trudno uwierzyć, że miłość jest wiodącą siłą świata - ubolewał biskup. I chociaż przyznał, że nie da się wytłumaczyć do końca, czym jest miłość, to zarazem zachęcał do naśladowania jej poprzez patrzenie na Tego, który jest jej źródłem. - Można pójść za nią po śladach Jezusa: nakarmić zgłodniałych, odziać nagich, odwiedzić uwięzionych, otworzyć drzwi obcym. To są chwile, gdy miłość staje się rzeczywiście obecna - rozważał biskup.

    Wspominał rozmowy z chorymi z hospicjów, których miał okazję spotkać w życiu. Wszyscy oni dawali świadectwo, że hospicjum to miejsce, w którym poczuli się kochani przez ludzi. - To w idei średniowiecza rodziła się myśl, by ludzie szli do chorych z miłością, czasem nie mając nic ponadto, bo medycyna nie była jeszcze wystarczająco rozwinięta - powiedział bp Dajczak.

    Pod koniec Mszy św. kapelan ks. Tadeusz Gorla podziękował za ojcowskie słowo biskupa. - Ono pokrzepia naszą motywację, tak nam potrzebną,  ponieważ mało tutaj mamy radości z tego, by ktoś wrócił do domu zdrowy; raczej musimy dzielić z rodzinami smutek i żałobę - powiedział kapelan.

    Po Mszy św. kapłani odwiedzili sale pacjentów, którzy nie mogli dotrzeć na Mszę św. sprawowaną w hospicyjnej kaplicy. Biskup rozmawiał z chorymi, podtrzymywał na duchu i oddawał w opiekę Bożego Miłosierdzia. Chorzy otrzymali obrazki Jezusa Miłosiernego.

    Na koniec wszyscy zostali zaproszeni na spotkanie opłatkowe przy stole. Zachęceni przez dyrektora Glińskiego, mieli okazję do zadawania pytań dotyczących pracy i nowych wyzwań stojących przed placówką oraz do zwiedzenia oddziału. 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół