Nowy numer 20/2018 Archiwum

Krzyż ich bramą

Dziewięć czuwań, dziewięć miast, Setki młodych. Wchodzą do kościołów i od razu zgadują, że to, co widzą, to nie jest zwykła dekoracja.

Główna nawa kościoła Niepokalanego Poczęcia NMP w Połczynie-Zdroju nie jest długa. Wystarczy kilkanaście kroków, by dotrzeć do prezbiterium. W kołobrzeskiej bazylice trwa to nieco dłużej, ale nie to jest ważne. Tego wieczoru ważny jest krzyż, ustawiony u progu ołtarza, a raczej brama światła. Ci, którzy wyszli na środek nawy, by przejść tą niezwykłą trasą, nie spieszą się. Idą w skupieniu. Po drodze losują karteczkę. Za ciemno, by ją odczytać. Podchodzą do ołtarza. Na nim oświetlony Najświętszy Sakrament. To tu jest właściwe światło na odczytanie tego, co Bóg, ręką św. Faustyny Kowalskiej, napisał ludziom. „Pragnę być żywym odbiciem Ciebie, o Panie” – przebiega ktoś wzrokiem swoją karteczkę. Wokół klęczy wielu młodych. Patrzą na Hostię.

Musiałam uklęknąć

Jedną z zapatrzonych jest Agata Zarębska ze Świdwina. – Nogi mi się same ugięły – relacjonuje swoje przejście przez krzyż – musiałam uklęknąć tuż przed monstrancją. Nie mogłam oderwać wzroku od Ciała Chrystusa. To było coś bardzo przyciągającego, a zarazem jakby zatrzymanie wszystkiego. Trudno to opisać. Agata dopiero od niedawna czuje się w kościele jak w domu. To dla niej ważne, bo dwa lata temu straciła własny. Teraz jest w rodzinie zastępczej u cioci. – Byłam osobą niewierzącą. Gdy trafiłam do cioci, odnalazłam Boga. Pojechałam na rekolekcje oazowe i uwierzyłam – wyznaje. Z przejęciem słucha słów biskupa Dajczaka, który zaprosił ją i innych młodych na czuwanie, a teraz mówi im, że pierwszymi słowami Jezusa z krzyża była prośba do Ojca, by przebaczył oprawcom. – Jezusowi obca jest nienawiść. Nie woła o pomstę, ale o przebaczenie – wyjaśnia biskup. – Również druga część tego wezwania: „Bo nie wiedzą, co czynią” jest ważna. Jezus mówi te słowa m.in. o uczonych w Piśmie, a więc o ludziach z nieprzeciętną wiedzą. Ale według Jezusa oni czegoś nie wiedzą. Chodzi o niewiedzę miłości, która sprawia, że tylu ludzi cierpi. Agacie te słowa są potrzebne. – Wiem, że powinno się wybaczyć każdemu, bez względu na to, co zrobił – przyznaje. – Każdy zasługuje na miłość. I na przebaczenie.

Do Faustyny muszę wrócić

Olę z Połczyna-Zdroju przejął fragment Dzienniczka św. Faustyny czytany na początku spotkania. – Te słowa zapadły we mnie bardzo głęboko. Nie tylko treść, ale też sposób, w jaki zostały przeczytane – z namysłem, uwagą. Kiedy się nad nimi dobrze zastanowić, w ciszy, spokoju, to są bardzo poruszające – wyznała nastolatka. Michał Piotrowski rozumie, że słowa z Dzienniczka, które wylosował, muszą w nim jeszcze popracować. – Pierwsze odczucie to jedno, ale mam zamiar jeszcze do nich wrócić i lepiej zastanowić się nad nimi – mówi. W czasie procesji i adoracji odśpiewano Koronkę do Miłosierdzia Bożego. Biskupowi Dajczakowi zależy, by ta modlitwa stała się bliska młodym ludziom. – Niesie ona w sobie coś niepowtarzalnego. Może się stać modlitwą, którą będziemy praktykowali na ulicach naszych miejscowości, w domach, gdziekolwiek. Choćby miało to być tylko dziesięć wezwań „Miej miłosierdzie, Boże!” – zachęcał.

Co przeżyłem?

Dla Elizy Zawojskiej czuwanie, na które przyjechała z grupą parafian z Toporzyka, stało się szansą na to, by poczuć radość w kościele. – I to mimo Wielkiego Postu – mówi gimnazjalistka, którą ujęły pieśni uwielbienia. – Jestem w pierwszej klasie i mam nadzieję, że to dobry początek przygotowań do bierzmowania. Natomiast dla Konrada Modzelewskiego i jego kolegów z podwórka, którzy chyba niezbyt często bywają w kościele, czuwanie w ogóle było szansą na pomyślenie o Bogu w łatwiejszym do zaakceptowania niż niedzielne zgromadzenie parafian gronie rówieśników. – Czy coś tu przeżyłem szczególnego? Trudno stwierdzić – waha się. A jednak może zrobił jakiś maleńki kroczek ku Jezusowi, kiedy klęczał przed monstrancją. – Myślę, że to mnie jakoś zbliżyło do Boga – szuka słów. Namyśla się. Odnajduje: – Ważne było dla mnie przejście przez tę bramę. Podczas spotkań śpiewano hymn Światowych Dni Młodzieży „Błogosławieni miłosierni”. Tegoroczne czuwania rozpoczynają bowiem przygotowanie duchowe do wydarzenia, które odbędzie się w roku 2016. Miejscowości, w których odbywają się czuwania, są jednocześnie tzw. punktami przygotowań do ŚDM. Będą się tam odbywały regularne spotkania młodych aż do rozpoczęcia diecezjalnej części ŚDM.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma