• facebook
  • rss
  • Można z kimś usiąść przy stole

    dodane 09.04.2015 00:15

    Ponad 1000 kg potraw i 1000 gości przy stołach. W Słupsku odbyło się największe na Pomorzu śniadanie wielkanocne.

    Blisko tysiąc osób wzięło udział w wyjątkowym śniadaniu wielkanocnym. Samotni i ubodzy nie zostali zapomniani. Wszystko dzięki wolontariuszom Caritas parafii św. Jacka w Słupsku. Już po raz dziewiąty sala Słupskiego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego zamieniła się w pokój gościnny. Przy stołach zasiedli ci, których sytuacja materialna nie pozwala na zorganizowanie śniadania wielkanocnego.

    Pan Ryszard przyszedł tu po raz pierwszy. Przychodzi do Caritas po chleb. – Zaproszenie dostałem od pani Lidii. Jestem samotny, więc przynajmniej można z kimś porozmawiać – uśmiecha się starszy mężczyzna. Jego słowa potwierdzają dwie kobiety. – Lepsze śniadanie wspólne niż samotne. Jest weselej – przyznają. Lidia Matuszewska o kulach przeciska się między stołami. Mimo to nie traci energii do pracy. – W tym roku jest mniej ludzi, ale nie brakuje darczyńców – cieszy się szefowa Caritas parafii św. Jacka. I rozpoczyna wyliczankę: ponad 500 kg ciasta z trzech piekarni, 1000 porcji żuru, 20 kg wędlin, 3 tys. jaj. – Nawet mamy sałatkę z krabów i brokułów – uśmiecha się. W sumie będzie tego tona. Ale nie bogactwo jadłospisu liczy się tu najbardziej, lecz to, że wszyscy czują się potrzebni – i obdarowani, i wolontariusze. – Pracujemy od trzech dni. Sprawia mi to ogromną przyjemność. Kiedyś ktoś pomógł mi, teraz ja wspieram potrzebujących – wyjaśnia Halina Włodarczuk, która nalewa żurek na talerze. – W domu bym tak nie miała – mówi ze wzruszeniem młoda kobieta trzymająca na kolanach dwójkę dzieci. – Tylko proszę mi nie robić zdjęcia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół