• facebook
  • rss
  • Pielgrzymi jak promienie

    Karolina Pawłowska

    dodane 01.05.2015 15:50

    "Promieniści" nie mają wątpliwości, że najlepszym sposobem spędzenia majowego weekendu jest pielgrzymowanie. Niestraszna im kapryśna pogoda, ani trzydniowa marszruta.

    Wyruszyli z siedmiu miejscowości. W niedzielę zejdą się, jak promienie z różnych stron diecezji, w szensztackim sanktuarium na Górze Chełmskiej.

    - Maj jest miesiącem poświęconym Maryi i nasze myśli szczególnie biegną teraz do Matki. A dzięki pielgrzymowaniu można jeszcze lepiej zagłębić się w Boże tajemnice, w które wprowadza nas Matka Boża. Piękna definicja pielgrzymki mówi, że jest to trud wędrówki wypływający z ducha wiary jako świadectwo Kościoła pielgrzymującego, a więc ten trud jest elementem niezbędnym, trochę poboleć musi. Te niewygody drogi to nasza ofiara w intencjach, które niesiemy ze sobą: tych osobistych, rodzinnych, ale też tej głównej, w której prosimy o nowe powołania - mówi ks. Piotr Świątkowski, przewodnik grupy gościńskiej, która bierze udział w Pielgrzymce Promienistej po raz trzeci.

     W sześćdziesięcioosobowej grupie z Gościna są tacy, którym trasa na Górę Chełmską jest doskonale znana.

    - Zastanawiałam się, czy w tym roku nie spędzić majówki jakoś inaczej. Może jakiś wypad ze znajomymi, może grillowanie? Właściwie to dzisiaj rano dopiero się naprawdę zdecydowałam, spakowałam i wyszłam w drogę. I nie żałuję - opowiada Anka.

    Ania i Kinga, licealistki z Gościna także idą po raz trzeci. Niosą ze sobą rozmaite intencje: osobiste i rodzinne. Chcą prosić też o to, by Matka Boża pomagała im podejmować dobre decyzje.

    - Pomysłów na spędzenie weekendu wolnego od szkoły było sporo, ale postawiłyśmy Jezusa na pierwszym miejscu. Warto z Nim ruszać w drogę - zapewniają dziewczyny.

    Zabiorą ze sobą też intencje, które powierzają ludzie podejmujący gościną pielgrzymów.

    Już na pierwszym przystanku, niewielka społeczność z Pobłocia Wielkiego powitała pątników otwartymi sercami i suto zastawionymi stołami. Mieszkańcy dwóch wsi złożyli się, ile mogli, panie upiekły ciasta.

    - Bardzo cieszymy się, że możemy ugościć pielgrzymów, podzielić się tym, co mamy. Oni odwdzięczają się nam zabierając ze sobą nasze intencje, a i my sami możemy się przekonać, że jak jesteśmy razem to możemy zrobić coś dobrego - mówi Dioniza Sucharzewska, sołtys Pobłocia Wielkiego.

    W Pielgrzymce Promienistej debiutują pielgrzymi z Karlina. Jak zapewniają zaletą wędrowania na Górę Chełmską jest niewielki, bo zaledwie kilkudziesięciokilometrowy dystans do pokonania.

    - Pielgrzymka to dobry czas na zagospodarowanie weekendu majowego, a także świetna alternatywa dla tych, którzy chcą zasmakować pielgrzymowania, a nie mogą sobie pozwolić na wyruszenie do Częstochowy, albo obawiają się aż tylu kilometrów - potwierdza ks. Radosław Występski, wikariusz karlińskiej parafii pw. św. Michała Archanioła.

    Po pierwszych kilometrach o zmęczeniu nie może być nawet mowy. Zwłaszcza wśród najmłodszych pielgrzymów, których w szeregach ekipy z Karlina nie brakuje.

    - Dzieciaki są świetne! W drodze radzą sobie zdecydowanie lepiej od dorosłych, a na pewno lepiej ode mnie - przyznaje ze śmiechem pani Jola.

    Dla niej to także pierwsza w życiu pielgrzymka do sanktuarium szensztackiego.

    - Sercem chyba bliżej mi było do tej pory do Częstochowy i do Skrzatusza, chociaż Górę Chełmską mam niemal na wyciągnięcie ręki. Te trzy dni będą świetną okazją do tego, żeby odkrywać Maryję w królującym na Górze Chełmskiej wizerunku Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej - dodaje pani Jola.

    Pierwszy raz na pielgrzymkę wybrali się także karlińscy harcerze.

    - Jesteśmy raczej zaprawieni w maszerowaniu, ale to nasze pierwsze pielgrzymkowe kilometry. A ponieważ harcerzom po drodze z Maryją więc nie wahaliśmy się, żeby wziąć udział w pielgrzymce. Ona, jak Matka, umacnia naszą wiarę - zapewnia Marcin Witkowski.

    Pątnicy z Gościna i Karlina pierwszy dzień wędrówki zakończą w Białogardzie, gdzie spotkają się z pielgrzymami ze Świdwina. Grupy z Barwic i Połczyna Zdroju dotrą dzisiaj do Tychowa. Od wschodu zaś zmierzają do Koszalina pątnicy z najdłuższą tradycją pielgrzymowania na Górę Chełmską - grupa słupska, która też ma do pokonania najdłuższy, bo blisko 80-kilometrowy dystans. Do grup dołączą także pielgrzymi z koszalińskich parafii.

    Wszystkie grupy zakończą swoje majowe wędrowanie w niedzielę, gdzie o godz. 14.30 uczestniczyć będą w Mszy św. sprawowanej w szensztackim sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej.  

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół