• facebook
  • rss
  • To nie płód, resztki. To dziecko.

    Katarzyna Matejek

    dodane 18.05.2015 17:01

    Na plebanii katedralnej w Koszalinie odbyło się spotkanie prof. Bogdana Chazana z pielęgniarkami, położnymi i doradcami rodzinnymi.

    Początkowo szkolenie miało się odbyć w szpitalu koszalińskim, ale ostatecznie zostało przez władze szpitala odwołane. Tematem spotkania była opieka nad ciałem dziecka poronionego.

    - Wypełnianie procedur nie jest naszym celem. Celem jest dawanie wsparcia duchowego i medycznego - powiedział prof. Chazan. - Właściwe zachowanie personelu medycznego łagodzi obyczaje w szpitalu, zwiększa poziom satysfakcji pacjentek.

    Profesor zastanawiał się, dlaczego przed laty tak łatwo było ludziom zgadzać się na pozostawienie ciała dziecka po poronieniu bez opieki. - A przecież jeśli ktoś ma chrześcijański system wartości, to jednym z uczynków miłosiernych co do ciała jest grzebanie umarłych - mówił.

    Profesor zwrócił uwagę, by we właściwy sposób określać stratę dziecka wobec matki. Należy nazwać je dzieckiem, nie płodem, resztkami czy wręcz „czymś”. Nie można bagatelizować sprawy, przekonywać matkę, że kiedyś będzie miała następne, ponieważ takie postępowanie utrudni jej przeżycie żałoby. - Należy uznać godność osoby dziecka, to nie są resztki, płód. Poza tym należy uznać prawo matki do żałoby, pożegnania dziecka i godnego pochówku - powiedział prof. Chazan.

    Profesor uważa, że zazwyczaj lepsze i skuteczniejsze niż pomoc psychologa byłoby właściwe, kompetentne zachowanie personelu medycznego bezpośrednio zajmującego się kobietą po poronieniu. Tutaj dużą rolę odgrywa nie tylko komunikacja werbalna, ale także mowa ciała.

    Według profesora duży wpływ na zachowanie personelu medycznego w danej placówce ma jej kierownictwo. - Ale to nie tylko kwestia szefa, przełożonej - uczulał na problem profesor - ale to także rola społeczeństwa, które powinno się domagać właściwego traktowania swoich dzieci, żon, matek i sióstr.

    - Lekarz powinien wykazywać się taktem, zrozumieniem i czułością - powiedział. - Po krótkim czasie rozmowy z pacjentką będzie wiedział, jakie są jej potrzeby, oczekiwania co do stylu rozmowy, prowadzenia ciąży.

    Prof. Chazan dużą szansę donoszenia ciąży widzi w pracy doradców rodzinnych, zwłaszcza w kwestii właściwego stylu życia ciężarnej kobiety. - To jest okazja, jakiej publiczna służba zdrowia nie ma. Macie państwo szansę poprawy wyników ciąży - mobilizował środowisko doradców rodzinnych.

    W spotkaniu wzięło udział 50 osób.

    Spotkane prof. Chazana z młodzieżą w Szczecinku   Spotkane prof. Chazana z młodzieżą w Szczecinku ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość Wcześniej prof. Chazan spotkał się w Szczecinku z młodzieżą.

    Kilkudziesięciu uczniów liceum im. Księżnej Elżbiety słuchało wykładu profesora m.in. na temat aborcji i antykoncepcji. Profesor przy pomocy argumentów medycznych demaskował niedorzeczność propagatorów tych zjawisk.

    Niektórzy młodzi ludzie zadawali profesorowi pytania. Interesowały ich nie tylko kwestie poruszone w wykładzie, ale także tzw. "sprawa Chazana".

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • czuowiek
      21.05.2015 09:51
      Czy to prawda, że dr Chazan zabił ponad 1000 dzieci w czasach PRL-u, gdy intensywnie pracował jako czynny ginekolog - aborter? Czy to prawda, że za pieniądze pochodzące z zarobku na aborcjach pan doktor wybudował sobie willę, w której obecnie zamieszkuje?

      Jeśli prawdą jest to, o co pytam powyżej, to czy pan doktor, aby uniknąć nazywania go hipokrytą, nie powinien się teraz pozbyć na rzecz biednych i potrzebujących całego majątku, w którego posiadanie wszedł (o ile wszedł) zarobkując zabijaniem dzieci nienarodzonych?
    • wojtek
      21.05.2015 22:56
      Tak to prawda, że wykonywał aborcje. Otwarcie o tym mówi, nie ukrywa tego. Mówił o tym także na spotkaniu w Koszalinie. Tym większym jest świadkiem. Więcej jest w niebie radości z jednego nawróconego grzesznika, niż z 99 "sprawiedliwych", którzy grzesznikowi odmawiają prawa do nawrócenia. Czy zadośćuczynił za to? Pan Bóg to osądzi. Sądzę, że tym, co robi dzisiaj - tak. Wielkie jest Boże Miłosierdzie.
    • vox
      21.05.2015 23:01
      Nie strzelałbym pochopnie liczbami. Jak by czuowiek był na spotkaniu w Koszalinie, to by się więcej dowiedział. Profesor o tym pięknie i dosadnie mówił. Bez ściemniania. Dostał gromkie brawa. Dobrze jest posłuchać nawróconego grzesznika. Dobrze robi na samouwielbienie
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół