• facebook
  • rss
  • Z charyzmatem

    dodane 21.05.2015 00:00

    Członkowie wspólnoty Emmanuel modlili się z parafianami kościoła pw. św. Józefa Rzemieślnika w Koszalinie.

    Zanim jednak podnieśli ręce w geście uwielbienia i zaśpiewali pieśni, postanowili zaprosić do tego mieszkańców parafii. A ponieważ same ogłoszenia duszpasterskie to za mało, gdyż nie usłyszą ich ci, którzy nie chodzą do kościoła, więc członkowie Emmanuela ruszyli z zaproszeniem na okoliczne osiedla. Niektórzy okazywali zainteresowanie, inni odmówili przyjścia, ale zgodzili się, by włączyć ich intencje w sobotnią modlitwę.

    Byli też tacy, którzy deklarowali ateizm. Nie jest łatwo odchodzić z kwitkiem, kiedy próbuje się komuś zaproponować spotkanie z miłosiernym Bogiem, ale członkowie Wspólnoty Emmanuel wierzą, że nawet te odrzucone zaproszenia przyniosą jakieś dobre owoce. – Ważne jest nasze otwarcie na napotkane osoby – mówi Tomasz Kozakiewicz, odpowiedzialny wraz z żoną Katarzyną za koszalińską wspólnotę. – Mam nadzieję, że z czasem będziemy mieli coraz bardziej otwarte serca i te spotkania na ulicy będą mogły zaowocować czymś więcej niż wręczeniem ulotki, np. głębszą rozmową. Tym razem na wieczór uwielbienia przybyło kilkadziesiąt osób. To była prosta modlitwa – pełna pieśni, które nie tylko są radosne, ale mają inspirację biblijną, dlatego koncentrują uwagę modlących się na samym Bogu. Tematem przewodnim wieczoru było Miłosierdzie Boże. – Jest ono indywidualnym spojrzeniem Boga na człowieka – mówił w konferencji ks. Remigiusz Szauer. – Możemy mieć wrażenie: co Boga obchodzą moje problemy? Ale właśnie Bóg jest zainteresowany nami, to znaczy konkretnie naszą pracą, instalowanymi grzejnikami, wysoką ratą za mieszkanie, podwyższoną hemoglobiną, tym, że ciężko nam z bliską osobą chorą na demencję starczą. Spotkanie zakończyła adoracja Najświętszego Sakramentu. Proboszcz ks. Tadeusz Kanthak ma nadzieję, że inicjatywa się przyjmie i że z czasem dołączy do niej więcej parafian. – Nie zniechęcajmy się, gdy spotykamy tych, którzy nie chcą się dać Jezusowi zaprosić – powiedział na pożegnanie. – Niech zaproszenie dla tych, którzy są daleko, będzie wypisane na naszych oczach, sercach, dłoniach. My bądźmy zaproszeniem.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół