• facebook
  • rss
  • Też pójdą walczyć

    dodane 21.05.2015 00:00

    W kołobrzeskim ratuszu Henryk Atemborski ps. Pancernik, żołnierz Brygady Świętokrzyskiej NSZ spotkał się z harcerzami.

    Harcerze słuchali z uwagą barwnych opowieści weterana. Najpierw tego, jak bardzo był dumny ze swojego pseudonimu, a potem opowieści o drodze, która zaprowadziła go na wojnę. Pierwszym krokiem do partyzantki było zdobywanie broni. Ta część opowieści spodobała się Mateuszowi Malinowskiemu z drużyny „Kolibry” z Siemyśla. Jednym z pomysłów 16-letniego wówczas Henryka, Niuńka, jak zwała go rodzina, było wykradanie amunicji z czołgów niemieckich stojących na zamkniętym placu. – To było bardzo sprytne, że pan Henryk chował zdobyczną broń pod papę i siano w klatkach z królikami. Nawet Niemcy przychodzący pogłaskać zwierzęta nie mogli przypuszczać, że gdyby wsunęli dłoń trochę głębiej, to znaleźliby coś, czego na pewno się nie spodziewali – powiedział harcerz.

    Iga Żbikowska z kołobrzeskiego „Kryptonimu” cieszy się, że mogła poznać wiele faktów, których na zwykłej lekcji nie mogłaby usłyszeć. – Historia kształtuje przyszłość, a więc ukształtowała też moją teraźniejszość – uważa. – Trzeba wiedzieć, skąd wzięło się to, co jest obecnie. W ten sposób można się ustrzec przed błędami, które już ktoś wcześniej popełnił. Harcerze mają nadzieję, że i ich byłoby stać na bohaterskie czyny dla ojczyzny. – Gdybym i ja szedł kiedyś walczyć, to nie dla pieniędzy, bronienia swego dobytku, tylko dla ojczyzny – wyraził przekonanie Mateusz. – Myślę, że wiele osób z mojej drużyny uważa podobnie. Iga zdaje sobie sprawę, że byłoby jej trudno wytrzymać to wszystko, o czym usłyszała z gawędy pana Atemborskiego. – Ale myślę, że mimo obaw nie uciekłabym. Podjęłabym walkę. Tylko… jak bym się zachowała naprawdę w takiej sytuacji? – pytała samą siebie. Utwierdzeniu w postawie patriotycznej służą właśnie takie spotkania. Jeden z jego organizatorów, Jacek Pechman ze Stowarzyszenia Katolicka Inicjatywa Kulturalna, uważa, że stopniowo można wyrobić w młodym pokoleniu taką postawę. – Trzeba siać. Inicjować podobne wydarzenia, za jakiś czas to zaowocuje – powiedział. Także sam bohater spotkania, który za swoją życiową misję przyjął rozpowszechnianie wiedzy o dawnej walecznej Polsce, zauważa, że w ciągu ostatnich paru lat młodzież okazuje coraz większe zainteresowanie historią. Spotkanie, które poprowadziła Katarzyna Pechman, poprzedziło otwarcie wystawy „Wrogowie Polski Ludowej. Konspiracja antykomunistyczna na Pomorzu Zachodnim 1945–1956”, dostępnej do końca maja w Muzeum Oręża Polskiego przy ul. Armii Krajowej 13. Organizatorem spotkania było Stowarzyszenie Katolicka Inicjatywa Kulturalna przy współudziale partnerskim szczecińskiego Oddziału IPN i Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół