• facebook
  • rss
  • 1. Pielgrzymka Parafialnych Zespołów Caritas

    Katarzyna Matejek

    dodane 14.06.2015 20:01

    Do sanktuarium MB Bolesnej w Skrzatuszu przybyło 380 członków PZC. To ich pierwsza wspólna pielgrzymka do diecezjalnego sanktuarium. I nie ostatnia.

    W naszej diecezji działa 180 parafialnych zespołów Caritas, członkowie 60 z nich przyjechali do Skrzatusza.

    Pielgrzymka jest okazją do umocnienia członków PZC w misji niesienia pomocy ubogim. Obecny na niej i przewodniczący Eucharystii bp Edward Dajczak powiedział zgromadzonym pielgrzymom, że Bóg potrzebuje ludzi, którzy uwierzą, że Jego miłość rozrasta się w wielkie dzieło z małego ziarenka.

    - Bóg wybiera zwyczajnych ludzi do swoich dzieł, a kiedy oni odpowiadają Mu pozytywnie, obdarza ich w potężny sposób - wyjaśniał znaczenie Ewangelii o ziarnie gorczycy. - Wówczas ci ludzie czynią rzeczy niezwykłe. Tak się rodzą święci, niekoniecznie ci kanonizowani. Tak się rodzą ludzie Boga. Jesteśmy tu, by wrócić do naszych domów z Bożą siłą. Bo nie jest łatwo być w zespole Caritas - mówił biskup o sytuacjach, w których wolontariusze PZC nie są przyjmowani z entuzjazmem, gdy idą z pomocą do potrzebujących. - Pomimo że wielu z was z taką pokorą i cichością czyni tyle dobra.

    Na zakończenie homilii biskup zachęcił wolontariuszy do wyrażenia przy okazji tej pielgrzymki wdzięczności Bogu. - Ponieważ to On, z wielką miłością, wprowadził nas w te caritasowe dzieła. To jest bowiem droga zbawienia każdego z nas. Na tej drodze pielgrzymujemy, czyniąc miłość. To nie jest tylko trud, to jest szczęście.

    Taką wdzięczność czuje w sercu Władysław Rąbalski z parafii NMP w Świeszynie, który na pielgrzymkę przyjechał z żoną Teresą i dwiema współpracownicami. - Jestem na emeryturze. Wcześniej pracowałem z ludźmi bardzo długo, więc na emeryturze nie chciałem bezczynnie siedzieć w domu. Chciałem coś robić dla innych, to daje mi satysfakcję - mówi. Jednak jest jeszcze inny, najważniejszy powód dobroczynności. - Kiedyś to ja byłem osobą, której ludzie pomogli - wyznaje wzruszony. - Dlatego pomagam i ja.

    W pielgrzymce Caritas, która swój początek bierze w przeddzień ogłoszenia przez papieża Franciszka Roku Miłosierdzia, co nastąpi 8 grudnia, chodzi o pogłębienie duchowości miłosierdzia. - W bulli "Misericordiae vultus" papież zachęca nas, byśmy zatrzymali się nad tym, co jest źródłem miłości w świecie - powiedział do zgromadzonych pielgrzymów w konferencji ks. Tomasz Roda, dyrektor Caritas DKK. - Pielgrzymka jest naszym pierwszym krokiem w ten rok. Jest zaproszeniem do kontemplowania miłosiernego Oblicza Chrystusa. Bo dopiero wolontariusz doświadczony miłością Boga może przekraczać własne ograniczenia i zewnętrzne trudności, a tym samym skuteczniej nieść miłość potrzebującym i ubogim. Bez tego byłby filantropem, człowiekiem akcji. Dlatego jako Caritas diecezji właśnie tą pielgrzymką podjęliśmy już teraz duchowe przygotowanie do świętowania Roku Miłosierdzia.

    Kolejnym powodem do rozpoczęcia pielgrzymowania w skali diecezjalnej jest potrzeba budowania wspólnoty. Wolontariusze Caritas mają każdego roku okazje do spotkań z wolonatriuszami PZC z innych parafii - podczas rekolekcji w Adwencie i Wielkim Poście. Wtedy przyjeżdża ich ok. 160 Pielgrzymka jest okazją, by przyjechało ich dużo więcej - dziś przybyło ich do Skrzatusza ok. 380. Ks. Roda jest przekonany, że przed Caritas stoi wyzwanie budowania jeszcze silniejszej wspólnoty:

    - Caritas to nie jest grupa podejmująca akcje, kampanie. Nie chodzi nam o to, by gromadzić ludzi, którzy coś - choćby najlepszego - zrobią. Chcemy budować więzi, najpierw z Chrystusem, a potem między sobą. By Caritas była żywą wspólnotą - tłumaczy.

    Ważnym punktem programu był specjalny koncert w wykonaniu klaryski ze Słupska s. M. Weroniki Ślusarskiej. Choć normalnie klaryski nie opuszczają klauzury, tym razem - za zgodą przełożonych i bp. ordynariusza - s. Weronika w towarzystwie s. M. Kolety i s. M. Samueli przybyła do Skrzatusza, by podzielić się dziełem, które powstało w ubiegłym roku za murami słupskiego klasztoru. Siostrom towarzyszył zespół w składzie: Dorota Pniewska (wokal) oraz muzycy Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica w Słupsku (Małgorzata Madejska - skrzypce, Jarosław Madejski - wiolonczela, Agnieszka Respondek - flet). Goście słuchali lirycznych i głęboko duchowych tekstów jako dalszej części konferencji, przekonującej o mocy i pięknie Bożej miłości.

    Kolejny wyjątkowy koncert "Tajemne drzwi" odbędzie się 21 czerwca w koszalińskiej katedrze po Mszy św. o godz. 13.

    Po koncercie w sanktuarium skrzatuskim słuchacze zabrali piękną muzykę do domu - kupując tomik poezji wraz z płytą "Tajemne drzwi" i wspierając w ten sposób kościół i klasztor sióstr klarysek w Słupsku.

    Na koniec pielgrzymowania wolontariusze PZC odmówili Różaniec na dróżkach różańcowych. Spotkanie zakończyło się Koronką do Miłosierdzia Bożego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół