• facebook
  • rss
  • Życia i wiary trzeba bronić

    Mateusz Sienkiewicz

    dodane 14.06.2015 21:46

    "Rodzina, od niej wszystko się zaczyna", "Dzieci skarbem, a nie garbem". Takie hasła można było usłyszeć w trakcie słupskiego Marszu Dla Życia.

    Słupszczanie zdążyli już zapomnieć o sobotnim upale i przypomnieli sobie o przeciwdeszczowych płaszczach i parasolkach.

    Nie zapomnieli jednak o wartościach rodzinnych i uszanowaniu życia ludzkiego od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Właśnie z takimi poglądami i śpiewem na ustach wyruszyli na ulice swojego miasta, by odważnie mówić o swoich przekonaniach.

    Ich przemarsz prowadziła prawdziwie wilcza drużyna, a na czele której stoi prawdziwy "wilk" - Akela, Andrzej Białożyński.

    - Jesteśmy Skautami Europy, dlatego jesteśmy też za życiem. Chcemy to dzisiaj pokazać - podkreśla Białożyński. Tuż za nimi podążał ciężarowy samochód przemieniony w mobilną scenę. A na niej niezastąpiony zespół Yam Kinneret, który już tradycyjnie rozśpiewywał maszerujący tłum.

    - Jesteś życiem mym, więc każdy ruch robię w Tobie Jezu - podśpiewywała Marysia, którą można było spotkać z dużym, kolorowym transparentem. - Mamy małe stópki, serce i napis "miłość", bo jesteśmy za życiem - uśmiecha się nastolatka. - Dlaczego tu jestem? Pochodzę z rodziny wielodzietnej, więc przez sam ten fakt moja rodzina coś manifestuje - dodaje Marysia.

    Kilka metrów dalej Ilonka, miejscowa katechetka, która w swojej dłoni trzyma proporczyk ze zdjęciem kilkuletniej dziewczynki. - To jestem ja kilkanaście lat temu. A kiedyś byłam płodem i dzisiaj przyszłam dziękować rodzicom, że żyję, że dali mi szansę. Jestem przeciwko aborcji - podkreśla.

    "Wybieram rodzinę..." - wykrzykuje prowadzący słupski Marsz dla Życia, a uczestnicy odpowiadają "...a nie nadgodzinę". Wraz z nimi krzyczy także Jolanta Szczypińska, posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

    Parlamentarzystka od początku uczestniczy w tym wydarzeniu, bo jak mówi, to doskonała okazja by zamanifestować swoje poglądy. - To sprzeciw, wobec tego co się teraz dzieje.  W Sejmie toczą się prace nad In vitro, nad ustalaniem płci. To wszystko jest przeciwko cywilizacji chrześcijańskiej i nauce Jana Pawła II. Tego typu marsze pozwalają przypomnieć jego słowa, o których już chyba zapomnieliśmy - podkreśla posłanka Szczypińska.

    Na "mecie" marszu do grupy młodzieży podchodzi mężczyzna i wręcza zawiniątka przypominające krówki. Ale pod papierkiem kryje się nie cukierek, a figurka. - Oto Jaś i Małgosia, model 10-tygodniowego dziecka w skali 1:1, o barwie i masie zbliżonej do naturalnej. W organizmie maleńkiego człowieka zostały ukształtowane już wszystkie narządy wewnętrzne - odczytuje jedna z uczestniczek marszu. Ona też jest za życiem. I się tego nie wstydzi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół