• facebook
  • rss
  • Nie tylko po nagrody

    dodane 18.06.2015 00:15

    W rekordowej obsadzie, choć bez rekordu trasy – w Karlinie po raz 23. uczczono papieską wizytę na ziemi koszalińskiej.

    Niektórzy z uczestników Biegu Papieskiego biorą w nim udział od samego początku i zarażają bieganiem dla papieża swoje rodziny i znajomych. Jak karlinianka Helena Sak, która od 16 lat staje na starcie biegu, zawstydzając znacznie młodszych sąsiadów kondycją i determinacją. – W tym roku byłam już przekonana, że nie dam rady i chyba sobie odpuszczę, ale nie wytrzymałabym na trybunach. W kwietniu postanowiłam, że jeszcze raz muszę pobiec dla Jana Pawła II – przyznaje bardzo zmęczona 15-kilometrową trasą, niesiona dopingiem publiczności. Równie mocno karliniacy oklaskiwali jednego z ostatnich wbiegających na stadion zawodników. Mariana Bartnika z Koszalina doskonale znają z poprzednich edycji biegu i z niekłamanym zachwytem podziwiają kondycję biegacza urodzonego w 1931 r.! To najstarszy z uczestników karlińskiego biegu, chociaż nie brakuje też innych zawodników, których metryki mogą imponować znacznie młodszym, wymawiającym się od podjęcia wyzwania.

    Pod patronatem „biegacza”

    Święto biegania w Karlinie rozpoczęły starty juniorów, samorządowców. Do południa trwały międzyszkolne zawody dzieci i młodzieży na krótkich dystansach. Potem spod figury Matki Boskiej Królowej Świata w Domacynie 285 zawodników ruszyło na piętnastokilometrową trasę na karliński stadion. Symboliczny sygnał do startu strzałem z pistoletu sędziowskiego dał bp Edward Dajczak. Wcześniej przewodniczył Mszy św. – Niech ten Papieski Bieg wciąż nam przypomina tego niezwykłego człowieka, niezwykłego „biegacza”, który biegł po wszystkich stronach świata, niosąc wszędzie miłość – mówił biskup. – Bardzo się cieszę, że bieg zaczyna się Mszą św. i biskupim błogosławieństwem. To wiele dla mnie znaczy i bez wątpienia pomaga na trasie – nie ukrywa Irena Katzban z Piły, dla której był to pierwszy start w Biegu Papieskim w Karlinie i pierwsza wizyta na domycyńskim wzgórzu, na które wdrapała się, żeby choć na chwilę przyklęknąć przy figurze Matki Boskiej Królowej Świata. – Moje bieganie zaczęło się od Maryi. W ubiegłym roku brałam udział w biegu na 10 km na trasie Łobżenica–Górka Klasztorna. Kondycyjnie stałam kiepsko, byłam przed operacją i bieganie zawierzyłam Matce Boskiej. Powiedziałam: „Maryjo, to dla Ciebie” i… dobiegłam. Obiecałam sobie, że teraz na koszulce sobie napiszę, że biegam dla Maryi. Kiedy jest naprawdę trudno, to Ona mi pomaga – opowiada. Sławek Olechnowicz, zanim rozpoczął rozgrzewkę, też na chwilę przyklęknął przed figurą. – To zupełnie naturalne uklęknąć przed Matką i powierzyć Jej swoją rodzinę: żonę, synów, rodziców. Inne rzeczy są mniej ważne, lepiej albo gorzej się układa, ale rodzina jest najważniejsza. Mniej też ważne, na którym miejscu się przybiegnie na metę – zapewnia biegacz ze Słupska.

    W dobrej intencji

    Choć wśród biegaczy nie brakuje zawodowców i laureatów imprez lekkoatletycznych, nie dla wszystkich liczą się wyniki i nagrody. – W ubiegłym roku byłem trochę rozczarowany. Na mecie wiedziałem, że czas mam słaby i nie mam nawet co się spodziewać żadnych nagród. Ale i tak cieszyłem się, że dobiegłem. Dopiero w domu sprawdziłem w interencie wyniki i… okazało się, że zająłem drugie miejsce w swojej kategorii wiekowej – śmieje się Henryk Szymczak z parafii w Dobrowie, dla którego przygoda z bieganiem zaczęła się właśnie w Karlinie przed kilku laty. – Powierzam Bogu swojego syna. Jest bardzo młodym człowiekiem i trochę się w życiu pogubił. Biegnę prosić Boga, żeby pomógł mu wszystko poukładać – opowiada, zanim ruszy na linię startu. W tym roku panu Henrykowi nie udało się znaleźć w trójce najlepszych w swojej kategorii wiekowej, więc nie liczył na nic więcej niż pamiątkowy medal i satysfakcja. I znów Pan Bóg go zaskoczył! Organizatorzy przewidzieli 20 nagród rzeczowych, które zostały rozlosowane wśród wszystkich uczestników biegu. Nazwisko pana Henryka zostało wylosowane jako ostatnie. – Tak niesamowicie działa Pan Bóg – śmieje się biegacz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół