• facebook
  • rss
  • Aby nie stać się więźniem

    Katarzyna Matejek

    dodane 09.07.2015 11:32

    Za pielgrzymami 6. Diecezjalnej Pielgrzymki Rowerowej na Jasną Górę już większość drogi.

    Minęli Oborniki, Lednicę, Licheń Stary, gdzie w sanktarium maryjnym mieli dogodny czas na dłuższą refleksję i sakrament spowiedzi.

    Dziś przeprawili się przez Wartę. W trzech turach przepłynęli rzekę promem i zmierzają ku sanktuarium Przemienienia Pańskiego w Galewie. Po 95 km dzień zakończą wieczorem chwały w miejscowości Warta.

    - Tematem tegorocznej pielgrzymki jest bulla papieża Franciszka "Misericordiae vultus". Stoimy u progu Roku Miłosierdzia, dlatego już jest dobry czas, by zacząć przygotowywać do tego swoje serce - powiedział kierownik pielgrzymki ks. Tomasz Roda. Podczas pielgrzymkowych konferencji poruszany jest temat postaw wobec uczynków miłosierdzia. Każdego dnia księża uczestniczący w pielgrzymce rozważają w konferencjach jeden konkretny uczynek miłosierdzia co do ciała, w odniesieniu do bliźniego. - Dzisiejszym tematem jest: więźniów pocieszać - relacjonuje Agnieszka Jasiak. - Rozważamy temat pozbawienia wolności także w szerszym kontekście: co znaczy być w niewoli duchowej, nie tylko tej za kratkami. W tych przemyśleniach pomaga nam medytacja nad konkretnymi tekstami, wybranymi na każdy dzień.

    Wizyta w licznych sanktuariach na trasie pielgrzymkowej przysporzyła koszalińskiej pielgrzymce uczestników spoza naszej diecezji. Joanna Mencvel i Urszula Szczepaniak są spod Częstochowy. 30 km rowerowej pielgrzymki na Jasną Górę to dla nich za mało. Wynajdują więc trasy bardziej odległe. W zeszłym roku dołączyły do pielgrzymki szczecińskiej, w tym wybrały tę jadącą z Koszalina. - My wracamy do domu - śmieją się przekornie. Cieszą się, że wpadły na pomysł, by zmieniać pątnicze trasy. - W ten sposób poznajemy także różne sanktuaria w Polsce. Widzimy zresztą, że nie tylko my mamy taki patent, bo już rozpoznałyśmy w grupie pielgrzymów kilka osób, m.in. ze Śląska, które rok temu jechały z pielgrzymką ze Szczecina.

    Panie nie wodziły palcem po mapie, by odnaleźć jedną z wielu polskich pielgrzymek do Częstochowy, ale dokładnie przejrzały plan. - Spodobało na się, że trasa tej pielgrzymki przebiega przez sanktuaria, których jeszcze nie znamy.

    Pątniczki mają za sobą także pielgrzymki piesze i choć przyznają, że na rowerowych nie ma atmosfery wspólnego maszerowania w śpiewie, modlitwie, to jednak i tu jest dużo miejsca na formację - poprzez konferencje, modlitwy, Apele Jasnogórskie oraz refleksję, na którą czasu podczas jazdy nie brakuje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół