Nowy numer 20/2018 Archiwum

8 dni jak 8 lat

Po dniach rowerowego zmagania pielgrzymi dotarli do Częstochowy. U progu jasnogórskich błoni zsiedli z rowerów i padli na kolana.

Mszy św. odprawionej na szczycie dla 1000 rowerzystów, zgromadzonych z różnych diecezji jako 10. Jubileuszowa Ogólnopolska Pielgrzymka Rowerowa, przewodniczył biskup pomocniczy diecezji kaliskiej Łukasz Buzun. – Wiara to rzeczywistość, która nie pozostawia nas w miejscu – powiedział biskup podczas homilii. – Przyprowadza nas na Jasną Górę i powoduje, że reorganizujemy swoje myślenie, by Boga postawić na pierwszym miejscu. Pielgrzymi uczyli się tego na szlaku poprzez spoglądanie w oblicze Miłosierdzia, ponieważ przewodnim tematem pielgrzymki była bulla papieża Franciszka „Misericordiae vultus”.

Każdego dnia rozważano w konferencjach, a potem w osobistej medytacji, jeden z uczynków miłosierdzia co do ciała. Ciekawie zaplanowana trasa wiodąca m.in. przez Skrzatusz, Pola Lednickie, Licheń, przysporzyła koszalińskiej pielgrzymce uczestników spoza naszej diecezji. Jednym z nich był Marek Żołędziowski z Piotrkowa Trybunalskiego. – Na takiej długiej pielgrzymce jestem po raz pierwszy. I jestem zafascynowany tutejszą organizacją, zabezpieczeniem medycznym, sanitarnym – wylicza piotrkowianin, mając na myśli także toi toie, które jechały za peletonem. – Ale nie tylko logistyką, także zgraniem ludzi, a są tu i kilkunastolatki, i osoby po 60. Żegnamy się, jakbyśmy znali się nie 8 dni, lecz 8 lat. Zdarzyły się także wypadki, jednak niegroźne. Osoby, które nie mogły kontynuować jazdy rowerem, pielgrzymkę dokończyły jako pasażerowie samochodu. Konferencje, modlitwy, dar wspólnoty nie kończą się z wejściem na Jasną Górę. – Dobro przeżyte na trasie będzie dojrzewało w nas jeszcze długo po powrocie – zapewnia Agnieszka Jasiak z Gwieździna.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma