• facebook
  • rss
  • Z parafii na filię

    ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 14.09.2015 23:10

    W Wyczechach k. Czarnego był kiedyś PGR. Dzisiaj do miejscowego kościółka pielgrzymują ludzie.

    W diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej znaczna większość ludzi nie chodzi do kościoła. Nie znaczy to, że w parafii na uboczu, z dwiema filiami, nie da się nic zrobić.

    Proboszcz z Bińcza k. Czarnego postawił na pielgrzymki: niekoniecznie do wielkich sanktuariów, ale właśnie do kościołów filialnych.

    - Zauważyłem, że na odpustach filialnych jest naprawdę mało ludzi. Czasami uważa się, że mają one mniejszą rangę. Ale przecież kościół filialny to też nasza parafia. Każda świątynia jest ważna. Pomyślałem więc, że może warto zorganizować do tych kościołów pielgrzymki piesze. Chwyciło - mówi ks. Igor Mackiw, proboszcz w Bińczu.

    Do niewielkiego Raciniewa na sierpniowy odpust MB Częstochowskiej udało się pieszo kilkadziesiąt osób. Podobnie było 14 września na pielgrzymce z Bińcza do Wyczech, gdzie znajduje się kościół filialny pw. Podwyższenia Krzyża Świętego.

    Parafianie mieli do przejścia zaledwie 8 kilometrów. Podczas drogi śpiewali, modlili się, odmawiając Różaniec i Koronkę.

    - Mam szczególną intencję, ale zabrałam też ze sobą córkę, żeby zobaczyła, jak to jest na pielgrzymce. Niech się nauczy trochę wytrwałości i dyscypliny - mówi Ewa Januszkiewicz  z Wyczechów, która w drogę wybrała się z kilkuletnią córką Zosią.

    Ks. Igor Mackiw widzi w parafialnym pielgrzymowaniu szansę na zacieśnienie wspólnoty. Jak mówi, jest to także szansa na dotarcie do tych, których na co dzień w kościele nie ma.

    - Idziemy przez miejscowości, które należą do naszej parafii. Przez tubę słychać nasz śpiew i modlitwy. Może w ten sposób nasz głos dotrze także do czyjegoś serca. Zawsze wchodząc do jakiejś miejscowości, modlimy się za jej mieszkańców: wierzących i tych, których wiara osłabła, albo którzy stali się całkiem obojętni - tłumaczy kapłan.

    Parafianie z Bińcza zapowiadają kontynuację parafialnego pielgrzymowania. Mają nadzieję, że grupa pątników z roku na roku będzie się powiększać.

    Na koniec Mszy św. w Wyczechach, uczestnicy uroczystości wzięli udział w procesji eucharystycznej i w adoracji krzyża.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół