• facebook
  • rss
  • I są wciąż pytania...

    dodane 17.09.2015 00:00

    „Pokaż mi drogę, po której mam kroczyć” – prosiło 18 dziewcząt. 
I chodziło nie tylko o powołanie do małżeństwa lub zakonu, 
ale też o odpowiedź, jaki zawód wybrać lub jak służyć innym.

    Rekolekcje w Lipiu k. Świdwina zorganizowały siostry ze Wspólnoty Dzieci Łaski Bożej. To powrót do formacji dziewcząt po kilkuletniej przerwie. Siostry od lat noszą w sercach troskę o powołania, tym bardziej cieszy je to, że w Roku Życia Konsekrowanego udało im się podjąć projekt na nowo.
– Chcemy pomóc dziewczętom zobaczyć, jakie są kryteria rozpoznawania powołania do służby Bożej – wyjaśnia s. Monika Grabek. – Z doświadczenia wiemy, że takie spotkania pomagają rozpoznać również inne drogi, np. małżeństwo.
Rekolekcje miały bardzo dobry odzew – przyjechało na nie 18 dziewcząt, głównie uczestniczek Ruchu Światło–Życie, w ramach którego siostry pracują na co dzień.
– Mimo że statystyki ujawniają spadek powołań w Kościele, Bóg nadal powołuje, to jest pewne. Trzeba więc szukać odpowiedzi: dlaczego brakuje takich decyzji – przekonuje s. Natalia Frączek. –  Mam pragnienie, żeby czymś naturalnym było stawianie Bogu pytania: jak mam postąpić, tak czy tak?
Jest przekonana, że dziewczęta intuicyjnie to przeczuwają, natomiast rolą sióstr jest pomóc im to nazwać, uporządkować.
Siostry towarzyszyły dziewczętom podczas rekolekcji. Nie tylko animowały modlitwy, spotkania w grupach, ale zwyczajnie były „pod ręką”, dostępne podczas rozmów przy stole, jak i tych osobistych, twarzą w twarz. Nierzadko to właśnie w takich chwilach, poddanych łasce Bożej, wiele spraw się prostuje, wyjaśnia. Był też czas na to najważniejsze spotkanie, z Jezusem, podczas Eucharystii, modlitw czy też spotkań opartych na uważnej lekturze Pisma Świętego. – Zaproponowałyśmy uczestniczkom rozważenie fragmentu Ewangelii o bogatym młodzieńcu – wyjaśnia s. Monika – żeby móc porozmawiać potem z nimi o tym, co jest bogactwem ludzi młodych.


    A co jest biedą?


    Prowadzący rekolekcje ks. Remigiusz Szauer, koszaliński duszpasterz akademicki, dostrzega, że jednym z głównych problemów młodzieży stojącej przed życiowymi decyzjami jest brak odwagi.
– Chcą skakać na bungee, przemierzyć Europę wzdłuż i wszerz, ale kiedy przychodzi do fundamentalnej decyzji, np. o małżeństwie czy życiu zakonnym, robią krok do tyłu – zauważa duszpasterz. Dlatego w naukach rekolekcyjnych poruszył temat podstawowego powołania – do życia. Ukazał, m.in. przez tekst starotestamentalnej Pieśni nad Pieśniami, ale też współczesnych piosenek, piękno kobiecości, daru miłości, bycia wybranym i to w pierwszej kolejności przez samego Boga.
– Zanim dojdzie się do pytań o priorytety, trzeba wejść głębiej w siebie. Jeśli ktoś ma zaniżoną samoocenę lub zaburzone poczucie godności, to nie będzie w stanie w pełni zrealizować powołania życiowego – mówi duszpasterz. – Zanim zacznie zadawać sobie pytania szczegółowe dotyczące powołania, dobrze, żeby odkrył w ogóle, kim jest.


    Śpiewać czy ewangelizować?


    Karolina Robionek z Wałcza jest w pierwszej klasie liceum i czuje wagę decyzji, które przyjdzie jej niebawem podejmować. Na rekolekcjach chce się nauczyć, jak podejmować te właściwe. – Niektórzy podpowiadają mi, jaki zawód wybrać, sama też miałam parę pomysłów, ale jakoś żaden się nie sprawdził. Chcę się tu pomodlić, mam nadzieję, że Pan Bóg pokaże mi, co jest dobre. Może zaprowadzi mnie do ludzi, którzy robią w życiu coś takiego, co i mnie się spodoba? – zastanawia się.
Pytaniem, które sobie dzisiaj stawia Roksana Pawlik z Bornego Sulinowa, jest: jak służyć innym ludziom? Należy do oazy i chciałaby rozpoznać, w jaką diakonię powinna się zaangażować. Wcale nie jest dla niej oczywiste, że skoro potrafi śpiewać, to powinna to być diakonia muzyczna. – A może wybrać diakonię ewangelizacyjną lub modlitwy? Jeszcze nie wiem, ale mam nadzieję, że czas rekolekcji pomoże mi znaleźć odpowiedź.
A co, jeśli któraś dziewczyna usłyszy Jezusowe zawołanie „pójdź za mną”? Jedną z dróg, którą może wybrać, jest Wspólnota Dzieci Łaski Bożej. Dlatego siostry chętnie dzieliły się z dziewczętami historią własnych dróg powołania oraz przedstawiły prezentację o zgromadzeniu. 
Odkrywanie powołania to zarazem droga do świętości. Dziewczęta miały okazję odkrywać, kim są święci, i współpracując w grupach, prezentowały ich sylwetki. Na zakończenia rekolekcji powierzyły swoją przyszłość Bogu podczas uroczystej Eucharystii. 
Siostry nie zamierzają poprzestać na jednej turze rekolekcji. – Mamy nadzieję, że uda nam się organizować takie spotkania przynajmniej raz w semestrze. Niewykluczone, że podejmiemy tę tematykę także w krótszej formie, jako dzień skupienia – powiedziała s. Monika.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół