• facebook
  • rss
  • Kilka minut na ulicy

    dodane 08.10.2015 00:00

    W rocznicę wyniesienia na ołtarze ks. Michała Sopoćki przez świat przebiegła iskra, która połączyła mieszkańców wielkich miast i malutkich wsi.

    Nie inaczej było w naszej diecezji. Już przed piętnastą z różańcami w rękach ludzie gromadzili się na placach, skrzyżowaniach i przy przydrożnych kapliczkach. Punktualnie w Godzinie Miłosierdzia popłynęły słowa podyktowane św. s. Faustynie przez Pana Jezusa. Reakcje na odmawiających koronkę były różne: od słownej agresji po spontaniczne przyłączenie się do modlitwy. Ponad setka słupszczan przyszła, by wspólnie modlić się w samym sercu miasta na Starym Rynku. Tak duży odzew na zaproszenie włączenia się w „Iskrę” rozpalił jej słupskich organizatorów, którzy już planują, żeby co miesiąc spotykać się tutaj na odmawianie koronki. W Pile uczestnicy akcji dowiedzieli się, że są „ciemnogrodem” i „popaprańcami”. Nie zniechęciło ich to do spokojnego powtarzania „Dla Jego bolesnej męki…”. – Nie ma co się przejmować.

    Alleluja i do przodu! W końcu tam, gdzie się dzieje dużo dobra, tam i szatan szaleje – komentował Krzysztof Kwiatkowski, który w jednym z 19 miejsc, w których odbywała się pilska modlitwa, trzymał duży obraz „Jezu, ufam Tobie”. Kilkadziesiąt osób do wspólnego odmawiania koronki znalazło się też w Koszalinie: przed Domem Miłosierdzia i w pobliżu kościoła Ducha Świętego. Wśród miast, które zgłosiły akces do akcji, były również Wałcz, Darłowo, a także mniejsze: Lubno, Szwecja i Ostrowiec. Po raz pierwszy „Iskrę” rozpalili także świdwinianie. Choć była to decyzja podjęta niemal w ostatniej chwili, pod papieskim pomnikiem w centrum miasta stawiło się kilkadziesiąt osób. Oprócz własnych intencji przynieśli tu też jedną wspólną: prosili o Boże miłosierdzie dla prześladowanych chrześcijan. – Pięć minut wcześniej wyszłam z pracy, żeby zdążyć odebrać córkę i przyjść pod pomnik. Miłosierdzie Boże odgrywa ważną rolę w moim życiu, a koronka to zaledwie kilka minut, warto po nią sięgać – mówi Justyna Wilk-Środecka, której towarzyszyła w modlitwie mała Helenka. Byli też tacy, którzy, zaintrygowani zbiegowiskiem w centrum miasta, na kilka minut przystawali, by choćby bezgłośnie powtórzyć: „Miej miłosierdzie dla nas i całego świata…”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół