• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    dodane 05.11.2015 00:00

    Jadąc w wigilię Wszystkich Świętych na jedno z wielu odbywających się w diecezji czuwań modlitewnych, widziałam zombie i wampiry w podskokach grasujące po ulicach.

    Naliczyłam ich zdecydowanie więcej niż przed rokiem. Nie było w tym nic słodkiego, więc co? Taki psikus? Nie w tym rzecz, żeby się zżymać, oburzać albo straszyć, że nawet zabawa z okultyzmem do najzdrowszych nie należy. Lepiej pokazać wyjątkowość chrześcijaństwa, dla którego śmierć niczego nie kończy, przeciwnie – zaczyna. Zamiast Halloween – Holy Wins: czuwania, korowody, marsze i bale, w których prym wiodą zbawieni. Może w końcu dynia przestanie się źle kojarzyć.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół