Nowy numer 16/2018 Archiwum

Dobro wspólne, czyli co?

Kilkadziesiąt osób przybyło na Politechnikę Koszalińską, żeby wziąć udział w seminarium naukowym zatytułowanym „Etyka w polityce – troska o dobro wspólne”.

Przed zgromadzonymi wystąpili dwaj prelegenci. Biskup Krzysztof Zadarko wygłosił referat „Czy polityka powinna pytać się o moralność?”. Prof. dr hab. Zbigniew Danielewicz w referacie „Prawda, sprawiedliwość i inne »utrudnienia« w tworzeniu polityki” zastanawiał się, dlaczego mariaż polityki i etyki jest tak trudny. Biskup Zadarko poruszył m.in. pojęcie społeczeństwa obywatelskiego, które we współczesnym kształcie stało się siecią zależności – od rynku, kultury masowej, techniki, komunikacji. – Jesteśmy świadkami tego, że prawo przestało mieć odniesienie do fundamentu, do prawdy, a w rozumieniu katolików – do Boga, a stało się domeną gry społecznej, w której dominuje większość parlamentarna – powiedział biskup.

– Czy w związku z tym to, co stanowimy obecnie, będzie dla polityka zadaniem odkrywania idei, które płyną z przeżywania wiary w Boga, objawiającego, co jest dobre, a co złe? Czy też mamy to zostawić i wpisać się w nurt inżynierii społecznej? – pytał bp Zadarko. Na koniec mówił o dylemacie między etyką a polityką dotyczącym dobra wspólnego. Co nim jest: państwo, religia, wolność czy pokój? Wyjaśnił, że z punktu widzenia nauki Kościoła priorytetowe jest pojęcie jedności. – Jedność daje pokój, w człowieku i między ludźmi. Ta wartość wydaje się dzisiaj rozstrzygająca, kiedy działanie zaczyna nabierać cech pozytywnych lub negatywnych, budujących lub niszczących fundamenty życia społecznego. Organizatorami seminarium były Wyższe Seminarium Duchowne w Koszalinie, Wydział Humanistyczny Politechniki Koszalińskiej i Klub Inteligencji Katolickiej w Koszalinie. Spotkanie odbyło się w ramach Koszalińskich Dni Kultury Chrześcijańskiej.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma