• facebook
  • rss
  • Miłosierdzie na 12 sposobów

    dodane 10.12.2015 00:15

    Parafia Wniebowzięcia NMP w Sławnie rozpoczęła obchody jubileuszu 40-lecia istnienia. I na razie nie ma zamiaru go kończyć.

    Cztery dekady istnienia parafii trudno opowiedzieć w paru słowach. Jak wyrazić dobro, które tu się zdarzyło, otrzymane łaski, udzielone sakramenty? Jak wychwalić Boga za ludzi – parafian wiernych i aktywnych od lat, za młodych mężczyzn, tak licznie powoływanych z mariackiej parafii do kapłaństwa, za kapłanów tu pracujących? Dla mieszkańców Sławna jedna uroczystość z wielką pompą to za mało. Triduum? Też za krótko. Postanowili świętować cały rok.

    Święci z refleksem

    Przygotowania ruszyły ponad rok temu. Członkowie rady parafialnej z entuzjazmem odpowiedzieli na pomysł proboszcza ks. Leszka Szurka, by świętowanie jubileuszu stało się okazją do rozpalenia zapału wiary, wzmocnienia więzi i porwania się na nowe pomysły. Spodobało im się. Nikt nie mówił: za dużo, za długo, przeciwnie, wszyscy wzięli się do pracy. A że lista pomysłów rosła, więc zawiązano komitet organizacyjny. Ustalenia wyszły poza mury kościoła. Kilka miesięcy przed rozpoczęciem świętowania do rozmów dołączyli przedstawiciele władz samorządowych, służb mundurowych, różnych grup społecznych, każdy chciał się zaangażować. Mariacka to jedna z dwóch sławieńskich parafii, obejmująca większą część miasta. Projekt jubileuszu objął więc nieformalnie całe Sławno. Ono też zostało zawierzone miłosierdziu Bożemu w akcie wieńczącym Mszę św. otwierającą jubileusz. Tej uroczystej Mszy św. przewodniczył bp Paweł Cieślik. Biskup w duchu wdzięczności Bogu wspomniał w homilii historię sławieńskiej świątyni – jej katolickie początki, następnie zmianę gospodarzy na protestantów, potem rozległe zniszczenia, których z końcem II wojny światowej doznała z rąk sowieckiech „wyzwolicieli”, i wreszcie odbudowę za przyczyną ojców franciszkanów. Jest za co dziękować. Przyszedł też czas na podziękowania dla proboszczów zarządzających parafią. Biskup Paweł kilkakrotnie wspomniał również nowych opiekunów kościoła. To św. Jan Paweł II i św. Faustyna – obecni tu od niedawna w swoich relikwiach. Relikwie wyprzedziły otwarcie jubileuszu. To cząstki świętych, którzy związani są z propagowaniem miłosierdzia Bożego. Dlaczego właśnie oni zawitali do Mariackiej świątyni? Ponieważ roczne obchody 40-lecia parafii tak bardzo zbiegały się z zapowiadanym Rokiem Miłosierdzia, że nie mogły przybrać innego charakteru, jak ten, którym równolegle będzie żył cały Kościół powszechny. Prócz relikwii trwałą pamiątką tego wydarzenia będzie także ołtarz Jezusa Miłosiernego, który za kilka tygodni stanie w nawie bocznej kościoła. Jubileusz parafialny nawiąże także tematyką do obchodzonego aktualnie 1050. rocznicy chrztu Polski.

    Maraton i krówka

    Konia z rzędem temu, kto jednym tchem wymieni jubileuszowe inicjatywy. Na razie żelaznych punktów jest 12. Świątynia była poświęcona 3 grudnia? Więc świętujmy 3. dnia każdego miesiąca – postanowili sławnianie i zaplanowali na te dni katechezy oparte na tekście bulli papieskiej Misericordiae vultus. Co więcej, wygłoszą je kapłani, którzy pełnili posługę duszpasterską w parafii w ciągu 40 lat jej istnienia. Również co miesiąc chcą adorować Najświętszy Sakrament, rozważając przypowieść o miłosierdziu. W 3. niedziele spotkają się w świątyni grupy społeczne Sławna, a na wiosnę odbędą się misje święte o miłosierdziu Bożym, połączone z ewangelizacją parafii. Ponieważ ich świątynia jest jednym z 12 kościołów stacyjnych na czas Roku Miłosierdzia, zapraszają, zwłaszcza sąsiadów z dekanatu, do pielgrzymowania i przekraczania sławieńskich Drzwi Miłosierdzia. Ale sami też chcą udać się w pielgrzymkę – jedni pójdą „Śladami Miłosierdzia w Polsce”, drudzy staną „U źródeł Miłosierdzia” w Ziemi Świętej. „Z Miłosierdziem dla zmarłych” odprawią nieszpory i przejdą z procesją światła po cmentarzu. Dzieci i młodzież poznają swoją parafię podczas konkursu plastycznego, a bardziej wygodni, zamiast rysować, obejrzą jej 40-letnią historię na wystawie fotograficznej. Parafia nie jest na szczęście zbyt stara, toteż przeszła wstępną weryfikację inicjatywa sportowa, czyli maraton zatytułowany „40 km na 40 lat”. Tyle, mają nadzieję, dadzą radę przebiec. Spotkań więc nie zabraknie, będzie wiele okazji nie tylko do pracy, ale i do biesiadowania, a największym z nich będzie odpust parafialny i parafiada. Symbolicznie tę słodycz bycia razem – bo przecież o to głównie w sławieńskim świętowaniu chodzi – wyraża „krówka jubileuszowa”, cukierek wręczany na osłodę parafianom i gościom, trochę na wzór słodkiej manny, którą Izraelitów, idących 40 lat przez pustynię, karmił Bóg. I na ostatek jest też słodycz dla duszy – własnej lub wybranego zmarłego – odpust zupełny na czas Roku Jubileuszowego na mocy przywileju otrzymanego od Stolicy Apostolskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół