• facebook
  • rss
  • Pomocnicy św. Mikołaja

    dodane 17.12.2015 00:00

    Na poddaszu plebanii Michała Archanioła z kolorowych toreb wystawiają głowy pluszowe misie, paczki i paczuszki piętrzą się na podłodze, a będzie ich jeszcze więcej. To świdwińska centrala św. Mikołaja.

    Ks. Marcin Gajowniczek rozkłada rysunki. Niekiedy wizja artystyczna małego plastyka mogłaby sprawić problem rozszyfrowującym zamówienie, na szczęście dyskretny dopisek nauczycieli pozwala na rozpoznanie w trójkolorowych zygzakach samochodu wyścigowego. – Jest tyle świątecznych akcji pomocowych, które zapewniają najpilniejsze artykuły dla najbardziej potrzebujących, a my możemy chociaż raz obdarować te dzieci czymś wyjątkowym, o czym raczej mogą tylko marzyć i oglądać na wystawach. Ich rodzice mają zdecydowanie pilniejsze potrzeby niż zabawki. Chcemy sprawić, żeby uwierzyły w to, że marzenia naprawdę mogą się spełnić i… że św. Mikołaj naprawdę istnieje, a więc warto wierzyć w dobro – wyjaśnia ideę wikariusz od św. Michała Archanioła.

    Pomysł jest prosty: pedagodzy szkolni i wychowawcy w podstawówkach typują maluchy, które zostaną obdarowane. Potem trzeba napisać, a właściwie namalować list do św. Mikołaja i czekać, aż w wigilijny wieczór święty osobiście zastuka do drzwi. Resztę załatwiają pomocnicy św. Mikołaja: przede wszystkim młodzież z liceum, w którym uczy ks. Marcin oraz każdy, kto włączył się w akcję na Facebooku. – Co roku kupujemy sobie na wigilię klasową prezenty za około 20 zł. Zaproponowałem, żeby złożyć się i za uzbieraną kwotę obdarować, ,dzieci ks. Marcina” ich wymarzonymi prezentami. Wszyscy uznali, że jest to bardzo dobry pomysł. Już na drugi dzień miałem sporą sumkę pieniędzy, za które kupiliśmy 6 czy 7 prezentów – opowiada Karol Żemieniec. Razem z kolegą spędzili w sklepie z zabawkami dobrą godzinę. – Najdłużej zajęło nam wybranie domku dla lalek i helikoptera na pilota. Na domkach się nie znamy, a helikopter co jeden to lepszy – dodaje ze śmiechem. Jak to jest być pomocnikiem św. Mikołaja? – To niesamowite uczucie, nie da się opisać. Ale czuję niesamowitą dumę z moich przyjaciół, że potrafili się zdobyć na taki gest – dodaje nastolatek. Akcja „Daj piątaka dla dzieciaka” organizowana jest po raz trzeci. W tym roku obdarowanych zostanie 25 dzieci.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół