• facebook
  • rss
  • Z KODĄ w Nowy Rok

    dodane 07.01.2016 00:00

    Ostatnie dni starego roku były dla nich bardzo pracowite. Przyszli animatorzy oazowi uczyli się, jak być liderem, który pociągnie za sobą innych.

    W gościnnym domu Wspólnoty Dzieci Łaski Bożej w Lipiu kilkunastu młodych ludzi spędziło osiem bardzo intensywnych dni. Niektórzy z nich już prowadzą grupy w swoich parafiach, inni dopiero stoją przed tym wyzwaniem. Za kilka miesięcy wyjadą też na letnie rekolekcje oazowe, na których przyda się wiedza, jak pomagać nieco młodszym w drodze do Boga. Kurs Oazowy dla Animatorów wyposaża w odpowiednie do tego narzędzia. Uczestnikom KODY podpowiadali zaproszeni goście, ukazujący socjologiczne czy psychologiczne aspekty ewangelizacji. Marcin Gil z pilskiej parafii Najświętszej Maryi Panny Wspomożenia Wiernych prowadzi już w parafii małą grupę oazową, wie jednak doskonale, że dla animatora kursy i szkolenia nigdy się nie kończą, bo w formacji ważny jest każdy kolejny krok.

    – Dowiedziałem się, że forma przekazu ma duże znaczenie, żeby podkreślić treść, albo jak to zrobić, żeby pracując w grupie, mieć indywidualne podejście do każdego, oraz że kobiety i mężczyźni w zupełnie inny sposób podchodzą do problemu. No i że formację trzeba zaczynać od siebie, na osobistej modlitwie – wylicza zdobyte informacje. – Najważniejsza jednak jest wspólna modlitwa, zabawa, bycie razem. Animator nie poprowadzi innych tam, gdzie sam nie był przed nimi. Nie można więc przekazywać wiedzy i dzielić się doświadczeniem z drogi, której samemu się nie przeszło – wyjaśnia ks. Tomasz Tomaszewski, diecezjalny moderator Ruchu Światło–Życie. Częścią szkolenia była więc także sylwestrowa impreza. Zorganizowanie i poprowadzenie dobrej zabawy to przecież też duża sztuka.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół