• facebook
  • rss
  • Wreszcie mamy swoich świętych

    ks. Wojciech Parfianowicz

    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 23/2016

    dodane 02.06.2016 00:06

    Nie chodzi tylko o kosmetyczne zmiany w kalendarzu. To ważny element budowania koszalińsko-kołobrzeskiej tożsamości.

    Dzięki pozytywnej decyzji watykańskiej Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, wyrażonej w piśmie osobiście podpisanym przez kard. Roberta Saraha, prefekta tej dykasterii, w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej obowiązują następujące, nowe obchody liturgiczne: 12 czerwca – wspomnienie dowolne bł. Bronisława Kostkowskiego; 25 czerwca – wspomnienie dowolne bł. Doroty z Mątowów; 1 lipca – wspomnienie obowiązkowe św. Ottona z Bambergu; 15 września – wspomnienie Matki Bożej Bolesnej, z dodatkiem: Pani Skrzatuskiej; 16 listopada – wspomnienie dowolne Matki Bożej Ostrobramskiej Matki Miłosierdzia. – Procedura jest taka, że biskup diecezji zwraca się z prośbą do Kongregacji, która w imieniu papieża rozważa, czy postulowane zmiany są zasadne. Zmiany zostaną od razu wprowadzone do naszego kalendarza diecezjalnego i sukcesywnie pojawiać się będą w oficjalnych księgach liturgicznych – wyjaśnia ks. Jarosław Kwiecień, diecezjalny ceremoniarz. – Z pozoru wydaje się, że nie jest to nic ważnego. Jednak warto przypomnieć starożytną zasadę: „Lex orandi, lex credendi, lex vivendi”, która wyraża prawdę, zgodnie z którą to, w jaki sposób celebrujemy liturgię, ma wpływ na to, w jaki sposób wierzymy w Boga, a co za tym idzie, na sposób naszego życia – dodaje kapłan. Niektórzy mieszkańcy nieba są nam szczególnie bliscy, a pamięć o nich jest istotna nie tylko ze względu na prawdę o świętych obcowaniu, ale także z punktu widzenia historii i tożsamości. – Nasza ziemia nie obfituje w świętych, tym bardziej warto było wyłuskać tę odrobinę świętości kanonizowanej, związanej z naszą diecezją – przyznaje ks. Kwiecień. Dlaczego akurat ci święci? Jak podkreśla diecezjalny ceremoniarz, ich życiorysy w pewien sposób streszczają burzliwe dzieje chrześcijaństwa na tych terenach. Pierwsze biskupstwo w Kołobrzegu nie ostało się długo i na skutek reakcji pogańskiej praktycznie przestało istnieć na ponad 100 lat. W XII wieku pojawia się bp Otton, który dociera nawet do Białogardu i Kołobrzegu, dokonując ponownej ewangelizacji Pomorza. Dowodem na rozkwit wiary jest choćby sanktuarium na Górze Chełmskiej, do którego kilkukrotnie pielgrzymuje bł. Dorota z Mątowów. To tam doznaje ona mistycznych wizji. W historii Pomorza w XVI wieku pojawia się reformacja, która na kilka stuleci zmienia obraz chrześcijaństwa na tych ziemiach. Pomorzanie w większości stają się luteranami, ale pozostaje niewielka grupa wiernych Kościołowi rzymskiemu. Jej przedstawicielem jest właśnie bł. Bronisław Kostkowski, który przychodzi na świat wśród katolickiej mniejszości zamieszkałej w Słupsku. Poza tym bł. Bronisław, kleryk, który za cenę życia nie zrezygnował z drogi powołania do kapłaństwa (zginął w Dachau), jest potrzebnym patronem dla diecezji, która boryka się z coraz bardziej odczuwalnym brakiem powołań. Po II wojnie światowej na tzw. Ziemie Odzyskane przyjeżdżają Polacy, w dużej mierze z utraconych przez Polskę Kresów. Przywożą ze sobą swoją tradycję, która wyraża się m.in. w kulcie Matki Bożej Ostrobramskiej. Natomiast dodanie tytułu Pani Skrzatuska do istniejącego już wspomnienia Matki Bożej Bolesnej to ważny ukłon w stronę odradzającego się na naszych oczach diecezjalnego sanktuarium.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół