• facebook
  • rss
  • W Słupsku coś kręcą

    dodane 14.07.2016 00:00

    Przewodnik turystyczny nie musi ziać nudą. Może ziać grozą, nawet gdy opowiada o chrześcijańskich dziejach miasta.

    Zwiedzanie to żelazny punkt większości wakacyjnych wypadów. Odpoczynek oczom niesie nieznana okolica, nawet jeśli nie ma w niej wiekowych kościołów, zamków lub baszty czarownic. A w Słupsku są. Tyle że znane. Co zrobić, by mieszczanie zechcieli odkryć je na nowo, a może i po raz pierwszy?
Młodzi tropiciele słupskiej historii z Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Marii Dąbrowskiej postanowili nakręcić lokalny przewodnik. Nietypowy. Taki, który wciąga – w otchłanie słupskich tajemnic. – Uznaliśmy, że nasz region jest niedowartościowany, jeśli chodzi o turystykę historyczną. Postanowiliśmy stworzyć szczegółowo opracowaną trasę turystyczną – wyjaśnia Elżbieta Wójcikowska z MBP, koordynatorka projektu „Tropem chrześcijan w wielokulturowym Słupsku”.
Młodzi detektywi historii zaplanowali, że nakręcą przewodnik po mieście i wcielą się w role oprowadzających. Wcześniej wyznaczą trasę turystyczną. Powstanie film naszpikowany wątkami przygodowymi, sensacyjnymi, a nawet kryminalnymi.
Skupili się wokół aktualnego wydarzenia, jakim jest 1050. rocznica chrztu Polski.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół