• facebook
  • rss
  • O smaku jagód

    dodane 14.07.2016 00:00

    Żeby pojechać do Krakowa, młodzi sławoborzanie muszą się solidnie napracować. Zbierają pieniądze, dzięki którym wybiorą się 
na spotkanie z papieżem.

    Choć to wakacje, nikt nie narzeka na wczesną pobudkę. O 8 rano ekipa jest w komplecie i rowerami rusza w las. To początek kolejnego pracowitego dnia. 


    Pyszności 
za co łaska


    – Ja chciałam od 9! Sami wpadli na pomysł, żeby tak wcześnie – śmieje się Ewa Horanin, katechetka ze sławoborskiej podstawówki. Nikt nie narzeka na tak wczesne wstawanie. Małgosia budzi się nawet wcześniej od mamy. Patrycja przyznaje, że pospać lubi, ale wizja wyjazdu do Krakowa skutecznie wyciąga ją z łóżka. Do lasu jadą na rowerach kilka kilometrów. Na czele Łukasz. – Jeździłem wcześniej z mamą na jagody i wiem, gdzie są najlepsze miejsca – mówi z nutką dumy. Nie są to czcze przechwałki, bo to on może pochwalić się największymi zbiorami.

    Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół