• facebook
  • rss
  • O Bożym miłosierdziu z mocą

    Mateusz Sienkiewicz

    dodane 25.09.2016 07:32

    Hala sportowa w słupskim "Mechaniku" zamieniła się w dom rekolekcyjny. To tu wierni z różnych stron diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej słuchali o. Antonello Cadeddu, który mówił im o Bożym miłosierdziu.

    Przez okno wdziera się rażące słońce, które nie pozwala patrzeć wprost na ołtarz, zza którego widać obraz Jezusa Miłosiernego. Wszyscy wodzą wzrokiem za siwym mężczyzną o włoskich rysach twarzy. W dłoni mikrofon, na szyi duży krzyż. Energicznie porusza się między rzędami, podchodzi do uczestników spotkania, spogląda im głęboko w oczy. Za chwilę jest już gdzieś indziej. Opiera się łokciem o głowę siedzącego mężczyzny i przemawia.

    - Zapamiętajcie sobie! - podkreśla i tłumaczy słowa Pisma Świętego. - Jezus przyszedł na ziemię, zbawił nas i teraz możemy powiedzieć radośnie: "Już żyjemy, świętując!" - wykrzykuje. Uczestnicy rekolekcji skrzętnie notują. - Radośnie powtórzcie! Nawet jeśli macie teraz oczy jak zdechła ryba! - żartuje zakonnik.

    - Wczoraj to się działo! - mówi jedna z uczestniczek, przygotowując posiłek na przerwę kawową. - Ojciec tylko przechodził między nami, kładł dłonie na głowie i wszyscy padali! To dopiero było czuć, że Duch Święty jest tutaj i działa - mówi jednym tchem.

    Kiedy inni w sobotnie przedpołudnie porządkują swoje domy, inni porządkują swoje serca. - Taki jest cel tych rekolekcji. Mamy Rok Miłosierdzia, który trochę "schował się" w cieniu rocznicy chrztu Polski i Światowych Dni Młodzieży. A przecież nie powinniśmy o tym zapominać - mówi ksiądz Robert Stwora, opiekun Szkoły Nowej Ewangelizacji w Słupsku, organizator spotkania z ojcem Antonello. - Dlaczego wybór właśnie jego? To on założył wspólnotę "Przymierze Miłosierdzia", więc przykład jego działalności jest doskonały właśnie na rekolekcje o Bożym Miłosierdziu.

    - Wytrzymacie jeszcze kilka minut? Dacie radę przejść jeszcze jeden krok? - pyta ojciec, a wszyscy gromko odpowiadają "tak". Podchodzi do ołtarza i naśladuje, nieco przerysowując, zachowanie kapłana i wiernych. Słuchacze pękają ze śmiechu, choć to śmiech przez łzy. - Przychodzicie do kościoła w każdą niedzielę, a smucicie się, jakbyście przyszli na pogrzeb. Wszyscy! I wierni, i wy, drodzy księża! - kiwa palcem o. Antonello. Widać, jak słowa trafiają do uczestników rekolekcji i radosne miny zamieniają się w twarze przepełnione zamyśleniem.

    W trakcie przerwy wszyscy wychodzą na korytarz. Widać entuzjazm bijący od wielu osób. Część z nich dynamicznie relacjonuje przebieg rekolekcji przez telefon. Pani Ania posila się pączkiem. Jak mówi, jest tu nie po raz pierwszy, bo tego typu spotkania to sposób na pogłębianie wiary. I nauka czytania Pisma Świętego. - Moja Biblia jest cała kolorowa. Jestem wzrokowcem i lubię zaznaczać sobie najważniejsze dla mnie zdania. Co dzisiaj zaznaczyłam? Że trzeba przebaczać drugiemu człowiekowi. - Przecież to oczywiste - chciałoby się powiedzieć. -Tak, ale dziś, właśnie tutaj, odczułam to bardzo mocno - dodaje pani Ania.

    Rekolekcje odbywały się od 22 do 24 września. Wzięło w nich udział ok. 350 osób. Pierwszego dnia, na rozpoczęcie, uczestników pobłogosławił bp Krzysztof Włodarczyk.

    O. Antonello Cadeddu oraz o. Enrique Porcu prowadzili rekolekcje dla kapłanów, a także spotkanie na Stadionie "Gwardii" w Koszalinie z okazji 40-lecia diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej w roku 2012. Rok później zaproszeni zastali także na obchody 25-lecia koronacji Cudownej Piety ze Skrzatusza. Prowadzili wtedy ewangelizację miast w Koszalinie, Słupsku i Pile.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół