Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Emerytura, ale nie od kapłaństwa

Mają ogromne doświadczenie i często, mimo wieku, niespożyte siły do posługi duszpasterskiej. W Skrzatuszu odbył się Diecezjalny Dzień Księdza Seniora.

Jest ich w diecezji około 50. Niektórzy nie przekroczyli jeszcze siedemdziesiątki, inni niedługo rozpoczną 10. dekadę swojego życia. Księża seniorzy mieszkają w różnych miejscach: przy parafiach, w prywatnych mieszkaniach, w Domu Księży Emerytów w Kołobrzegu, w Wyższym Seminarium Duchownym. Sposób, w jaki spędzają czas swojej emerytury, wynika z natury samego kapłaństwa. A ono nie jest po prostu zawodem, tylko szczególną tożsamością. Nie definiuje go zatem tylko to, co się robi, będąc kapłanem, ale to, że się nim jest. Tak jak nigdy nie przestaje się być ojcem czy matką, mimo że dzieci opuszczają dom i żyją własnym życiem, tak nigdy też nie przestaje się być księdzem, mimo że nie ma się już jakiegoś konkretnego, powierzonego przez biskupa, zadania. Księża emeryci nadal więc sprawują posługę kapłańską.

Niektórzy z nich są nawet bardzo zajęci. Ks. Józef Potyrała, rocznik święceń 1956, który na co dzień mieszka w Domu Księży Emerytów w Kołobrzegu, od lat posługuje w Domu Pomocy Społecznej mieszczącym się w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów Przytocku. Mimo swoich 85 lat jeździ tam... autobusem lub koleją. – Radzę sobie – zapewnia. Na pytanie, czy nie chciałby już trochę odpocząć, mówi: – A co, mam siedzieć w fotelu? – Nie chcę się za szybko zestarzeć – dodaje z uśmiechem. Spotkaniu, które odbyło się 22 października w Skrzatuszu, przewodniczył biskup senior Tadeusz Werno (85 lat życia, 60 lat kapłaństwa). Najstarszym kapłanem w diecezji jest ks. Józef Zwiefka (88 lat). Najstarsi święceniami są: ks. Władysław Deryng i ks. Ryszard Kierzkowski (wyświęceni w roku 1955).

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy