• facebook
  • rss
  • Neutralne, czyli bez Boga?

    ks. Wojciech Parfianowicz ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 10.12.2016 20:00

    Jakie ma być nowoczesne państwo? Jak budować właściwe relacje między państwem a Kościołem? Czy wierzący mogą żądać ustaw zgodnych z Ewangelią? M.in. na te pytania odpowiadali w Słupsku goście konferencji "Świeckie państwo, świeckie miasto: wspólnota bez korzeni".

    Konferencja, zorganizowana przez "Civitas Christiana", odbyła się 10 grudnia w słupskiej siedzibie stowarzyszenia. Wśród prelegentów byli m.in.: Marcin Przeciszewski - redaktor naczelny Katolickiej Agencji Informacyjnej, ks. prof. Paweł Bortkiewicz - UAM Poznań (w latach 2002-2008 dziekan Wydziału Teologicznego), Tomasz Nakielski - przewodniczący "Civitas Christiana" w Polsce.

    W rozmowie z "Gościem Niedzielnym" T. Nakielski, odpowiadając na pytanie, czy katolicy mają prawo żądać, aby prawo stanowione respektowało ich światopogląd, wyraził zdanie, że w społeczeństwie pokutuje niewłaściwe rozumienie neutralności przestrzeni społecznej, także w wymiarze politycznym.

    - Niektórym mediom, środowiskom lewicowym i politykom udało się wdrukować w świadomość społeczną, że to światopogląd ateistyczny jest tym przeźroczystym, neutralnym i pierwotnym, a wszystko inne wnosi do życia społecznego dysonans. Tymczasem są różne drogi. Można wierzyć w Boga albo w Niego nie wierzyć. Jedna i druga postawa jest jakimś światopoglądem. My, jako ludzie wierzący, też mamy prawo kształtować rzeczywistość społeczną, w której żyjemy. W dodatku wartości chrześcijańskie są zawsze głęboko humanistyczne. W Ewangelii nie ma nic przeciwko człowiekowi. Wierzymy więc, że wnosimy w otaczający nas świat wartości, które byłyby do przyjęcia dla wszystkich, którzy chcą po prostu dobra człowieka - powiedział T. Nakielski.

    Od lewej: Marcin Przeciszewski, Tomasz Nakielski, Mariusz A. Łach   Od lewej: Marcin Przeciszewski, Tomasz Nakielski, Mariusz A. Łach ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość Odnosząc się do niedawnych prób zaostrzenia prawa antyaborcyjnego, M. Przeciszewski podkreślił, że walka o ochronę życia nie jest próbą narzucenia światopoglądu katolickiego całemu społeczeństwu. - To prawda, że jako chrześcijanie mamy misję przekształcania świata w duchu wartości Ewangelii, a jedną z podstawowych wartości Ewangelii jest kwestia świętości i nienaruszalności życia ludzkiego. Mamy więc nie tylko prawo, ale także obowiązek troski o absolutną ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Jeśli chodzi o aborcję czy eutanazję, nie ma więc miejsca na negocjacje - powiedział szef KAI, zwracając jednak uwagę, że kwestia ochrony życia ma wyjątkowy charakter, ponieważ wykracza poza sferę religijną. Jak stwierdził, konieczność walki o szacunek do życia wynika z wartości ogólnoludzkich, a nie tylko ewangelicznych.

    Jako przykład konieczności współistnienia różnych światopoglądów podał sprawę rozwodów. - Oczywiście, w świetle Ewangelii, nie wolno się rozwodzić. Natomiast żyjemy w świecie pluralizmu, w którym musimy znaleźć godne miejsce istnienia dla ludzi, którzy myślą inaczej niż my. Nasza konstytucja mówi o obywatelach, którzy wywodzą swój świat wartości ze światopoglądu religijnego bądź z innych źródeł. Dlatego Kościół zgadza się z tym, że w prawie stanowionym możliwe są rozwody cywilne, które - oczywiście - są sprzeczne z moralnością chrześcijańską. Natomiast czymś innym jest kwestia życia ludzkiego. Nie można tych dwóch rzeczy porównywać - przypomniał M. Przeciszewski.

    Ks. prof. Bortkiewicz zwrócił uwagę m.in. na stosunek ludzi wierzących do wyborów politycznych. Odniósł się także do konkretnej sytuacji Słupska, gdzie w ostatnich wyborach samorządowych zwyciężył polityk reprezentujący światopogląd w wielu kwestiach sprzeczny z nauczaniem Kościoła, a głosowali na niego także ludzie wierzący. - To jest kwestia naszej osobistej odpowiedzialności za wybory polityczne. Powinniśmy stawiać sobie pytanie, jakimi racjami się kierujemy, idąc do urny. Czy to jest wybór przeciw komuś, a może w imię oryginalności czy pod wpływem emocji, czy rzeczywiście kierujemy się troską o dobro wspólne?

    Konferencję moderował ks. prof. Marek Żejmo (po lewej). Na zdjęciu ks. prof. Paweł Bortkiewicz podczas swojego wykładu   Konferencję moderował ks. prof. Marek Żejmo (po lewej). Na zdjęciu ks. prof. Paweł Bortkiewicz podczas swojego wykładu ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość O konsekwencjach wyborów, także w kontekście Słupska, mówił również M. Przeciszewski: - Jeśli wierzący katolicy głosowali na tego prezydenta, to świadczy to o tym, że niedobrze jest z ich formacją. Obecny prezydent Słupska reprezentuje współczesny nurt lewicy europejskiej. To jest inna lewica niż kiedyś. Marksizm się skończył, a tego typu lewica nie walczy o prawo do sprawiedliwości, nie upomina się o ludzi biednych, prześladowanych czy wyzyskiwanych, tylko chce absolutyzacji wolności. Przeszkadza w tym Kościół, przeszkadza instytucja małżeństwa, z którą próbuje się zrównać związki tej samej płci. To jest program destrukcji naszej cywilizacji. W imię ideału chrześcijańskiego, ale także w imię wspólnego dobra, które nazywamy Europą, musimy być temu przeciwni.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół