• facebook
  • rss
  • Pływający kawałek historii

    Karolina Pawłowska Karolina Pawłowska

    dodane 13.01.2017 10:29

    Motorowiec o interesującej przeszłości przywróci tradycje wielkich łodzi, które dawniej pływały po jeziorze Drawsko.

    Jak udało się ustalić członkom akcji „Jezioro Tajemnic” przed wojną po jeziorze Drawsko pływały najprawdopodobniej aż trzy jednostki, które mogły zabrać na pokład więcej niż pół setki osób. Tradycję tę postanowił ożywić Zbigniew Mikiciuk, partner akcji i przedstawiciel położonego nad jeziorem „Zamku Drahim”.

    - Z nieukrywaną zazdrością spoglądałem na Szczecinek, który na swoim jeziorze miał dwa pasażerskie statki. Jezioro Drawsko od dawna prosiło się o wzbogacenie swojej oferty. Akcja „Jezioro Tajemnic” zmobilizowała mnie do zajęcia się tym tematem. Z racji mojego zawodu marzyłem, by znaleźć taką jednostkę, która miałaby przepiękną historię czyli tzw. duszę - opowiada pasjonat historycznych pojazdów i przedstawiciel Muzeum Motoryzacji i Techniki w Otrębusach k. Warszawy.

    Duszę z pewnością ma sprowadzona przez niego do Starego Drawska „Róża Wiatrów”. To motorowiec zbudowany w 1932 r. w stoczni w Królewcu z przeznaczeniem dla wyższych dygnitarzy pruskich. Był tak duży, że do swojego pierwszego portu macierzystego w Węgorzewie musiał być przewożony koleją w dwóch częściach. Przez dwa lata pływał pod nazwą ,,Paul von Hindenburg”, później został przemiany na ,,Jaegerhoehe”' (Myśliwskie Wzgórza). Tak go ochrzcił pierwszy łowczy Hermann Goring, nowy armator statku. Na dziobie była prywatna kajuta Goringa, tylna część przeznaczona była zaś dla gości. Odbywały się tam przyjęcia i uczty myśliwskie. Pod koniec wojny statek został zatopiony.

    Po wojnie został wydobyty, wyremontowany i przeznaczony do turystyki masowej. W swoim bogatym życiorysie wielokrotnie zmieniał nazwy: „Świtezianka”, „Marceli Nowotko”, „Łyna”, „Kaliningrad”. Ostatnim imieniem, pod którym pływał była „Róża Wiatrów”.

    Na szczęście nie podzieliła losu dwudziestu przedwojennych statków mazurskich, udało jej się uniknąć zatopienia lub oddania na złom. Po wycofaniu z żeglugi został kupiony przez pasjonata, który planował odbudowę, remont i powrót na wodę.

    W tej chwili jednostka poddawana jest gruntownemu remontowi, który można obserwować w okolicy zamku w Starym Drawsku. Uroczyste wodowanie planowane jest w kwietniu. Portem macierzystym „Róży Wiatrów” będzie Czaplinek.

     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół