• facebook
  • rss
  • Więcej niż jedną zwrotkę

    dodane 19.01.2017 00:00

    Na dzwonkach i gitarach elektrycznych, w gorących rytmach latynoamerykańskich lub nostalgicznie, solo lub z grupą przyjaciół. Pomysłów na wyśpiewanie bożonarodzeniowej radości uczestnikom I Międzyszkolnego Konkursu Kolęd i Pastorałek w Koszalinie nie brakowało.

    Wszystkie je można było usłyszeć podczas koncertu w kościele św. Wojciecha, który zgromadził licznie przybyłą publiczność. Konkurs to inicjatywa II Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława Broniewskiego. – Cieszymy się, że integrujemy środowisko koszalińskie. Początki zawsze są trudne, ale mam nadzieję, że na kolejnej edycji będą jeszcze większe tłumy i wykonawców, i słuchaczy – mówi Wiktor Kamieniarz, dyrektor placówki. Jak zapewnia, konkurs będzie miał kolejne odsłony. – I pozostaniemy przy tej formule: przesłuchania konkursowe w szkole, zaś koncert galowy w kościele św. Wojciecha – podkreśla. Choć konkursowe zmagania zorganizowano po raz pierwszy, nie brakowało chętnych do wyśpiewania bożonarodzeniowej radości. Przesłuchania odbyły się jeszcze przed świętami. Jurorzy potrzebowali aż dwóch dni, żeby zdecydować, komu przypadnie palma pierwszeństwa. Najlepsi wykonawcy zaprezentowali się podczas galowego koncertu.

    Jak podkreślają, ważniejsze niż nagrody była możliwość… pośpiewania kolęd. – Lubię śpiewać, a kolędy najbardziej! Miesiąc na kolędowanie to zdecydowanie za mało. A tak możemy przedłużyć radość z Bożego Narodzenia – mówi Melania Przekurat z koszalińskiego Gimnazjum nr 11. Razem z kolegami ze szkoły stworzyli specjalnie na potrzeby konkursu zespół złożony z pięćdziesięciu wykonawców. – Okazało się, że to świetna zabawa, dla każdego w chórze znalazło się miejsce. I bardzo nas zintegrowała – zapewniają Lidia Erlichowska, Weronika Wasilewska i Natalia Łuka. – Wydaje mi się, że będziemy bardziej chórem okazjonalnym, ale mam nadzieje, że – jak już udało im się odkryć w sobie talenty muzyczne – będą więcej śpiewać – śmieje się Wojciech Jaśkiewicz, nauczyciel muzyki z Gimnazjum nr 11. – Poziom utworu został tak dopasowany, żeby każdy mógł się zaprezentować. Była sekcja zaawansowana i początkująca. Muzyka jest taką dziedziną życia, która w większości przypadków jest obecna w życiu człowieka, niezależnie od tego, czy ma talent, czy nie. Nie jesteśmy szkołą muzyczną, więc ważniejsza niż poziom jest radość – dodaje. – Kolędy to polskość, nasza tradycja. Wszyscy je śpiewamy i cały rok za nimi tęsknimy. Ważne, żeby dzieciom je przekazywać, żeby razem śpiewać przy wigilijnym stole i żeby to śpiewanie nie kończyło się na pierwszej zwrotce. Takie konkursy bardzo w tym pomagają. Dlatego kolędujmy jak najwięcej i organizujmy co roku takie konkursy! – zachęca Bożena Cienkowska, nauczycielka muzyki z Mścic, która przywiozła na konkurs zespół z podstawówki i chór z gimnazjum. – Wypełniliśmy pewną lukę w Koszalinie. Bo takiego przesłuchania kolędowego nie było. Jak się okazuje, był to strzał w dziesiątkę, bo podczas tej pierwszej edycji odzew był duży, a głosów pytających o przyszły rok jest jeszcze więcej. Chcemy śpiewać o tajemnicy Bożego Narodzenia i chcemy tak wyrażać swoją radość. Muzyka to to, co nas integruje i sprawia, że ludzie stają się sobie bliżsi – zauważa ks. Tomasz Kudaszewicz, katecheta z II LO.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół