• facebook
  • rss
  • Po co te kwiaty?

    dodane 22.06.2017 00:00

    W Domu Miłosierdzia w Koszalinie uczczono Najświętsze Ciało i Krew Pańską w nietypowy sposób.

    Zasypali Jezusa kwiatami. I to nie w oktawie uroczystości, jak czyni się podczas procesji na ulicach przed Najświętszym Sakramentem, lecz na 9 dni przed nią. Podczas tej nowenny spotykali się na adoracji i czuwaniu modlitewnym, gromadząc różne stany życia w Kościele: księży, kleryków, siostry zakonne, rodziców, dziadków, ruchy i stowarzyszenia. Sama zaś kaplica z dnia na dzień coraz bardziej wypełniała się kwieciem, by u szczytu świętowania Najświętszy Sakrament otoczył barwny i pachnący dywan. Po co te kwiaty? – Bo to czytelny sposób na wyrażenie wdzięczności. W tym czasie przygotowań chcemy dziękować Jezusowi za Jego obecność wśród nas i w ogóle w Kościele – wyjaśnia ks. Radosław Siwiński, dyrektor domu. – Zdajemy sobie bowiem sprawę, że całe dzieło Domu Miłosierdzia, sytuacje ludzi, którzy tu wychodzą na prostą, zawdzięczamy Jezusowi obecnemu tutaj dniem i nocą w Eucharystii. Ta inicjatywa to efekt dojrzewania wspólnoty coraz mocniej odkrywającej powierzony jej dar pobożności eucharystycznej. Dlatego jej członkowie pragną, by było to w jej kalendarzu – obok obchodów święta Bożego Miłosierdzia – drugie centralne wydarzenie w ciągu roku.

    Nawet w szpitalu

    Pierwszego dnia grupą, która zanosiła swoje dziękczynienie Bogu, byli kapłani. Wśród nich o. Witold Regulski, koszaliński franciszkanin, który w Boże Ciało obchodził 43. rocznicę święceń kapłańskich. – W postanowieniu, by nigdy nie opuszczać Mszy św., utwierdziło mnie nauczanie Ojca Świętego Jana Pawła II. Dlatego nawet jak jestem chory, to robię wszystko, by ją sprawować, bez względu na to, gdzie się znajduję, choćby nawet w szpitalu – mówi kapłan. Franciszkanin nie ma wątpliwości, że to częste przebywanie w bliskości Eucharystii przemienia jego życie. – Jej wielki dar jest tak wspaniały, że wręcz nie do przecenienia. Dlatego tak cieszę się, że ją wciąż odprawiam, że odprawiałem ją dzisiaj i że jutro na pewno również będę ją sprawował! Kleryk Mariusz z Piły trzy lata temu trafił do seminarium, jak przyznaje – z wizją własnej pobożności. Za murami WSD to wszystko zostało poddane oczyszczeniu. Także modlitwa, np. adoracja, którą poznał wcześniej, przygotowując się do bierzmowania. Wtedy jednak były to spotkania z gitarą, prowadzonymi rozważaniami i śpiewem. – Teraz lubię adorację w ciszy, takie bardziej intymne spotkanie z Bogiem – wyjaśnia. – W adoracji niesie mnie myśl, żeby pozwolić sobie na bierność, a Bogu na działanie. Bo nie chodzi o zaspokajanie moich potrzeb, tylko o miłość. Nawet taką, gdy nic nie czuję i wydaje się, że nie ma sensu się modlić. Ale właśnie przez to może objawić się moja miłość do Boga, bo przychodzę przed Najświętszy Sakrament właśnie dla Niego. Szybciej! W nowennie wiernie towarzyszyły Jezusowi Eucharystycznemu siostry zakonne z różnych zgromadzeń. Między nimi pallotynka s. Zofia Trzonkowska, która od dziecka marzyła, by poznać Boga. Wspomina, że wtedy miała żal do księży, że tak powoli jej Go odsłaniają, wolała szybsze tempo. Sama lubiła biegać (do dziś to robi, nawet na górskich szlakach), więc nauczyła się biec również do Boga. Przyznaje: im dłużej biegnie, tym mocniej za Nim tęskni. – Czuję, że wpadłam na autostradę duchową i nie mogę się zatrzymać – śmieje się, opuszczając kaplicę Domu Miłosierdzia. Skąd czerpie siły? Z codziennej Eucharystii. – To dla mnie ogromna tajemnica – wyjaśnia – ale też w niej właśnie doświadczam obecności żywego Boga. Jest we mnie ogromna tęsknota za Najświętszym Sakramentem. I wiem, że to pragnienie pochodzi od Niego. Wieczorem do kaplicy ściągają dziesiątki wiernych. W wypowiadanych na głos wezwaniach dziękują nie tylko za swoje sprawy, ale słychać, jak drogi jest im dar Kościoła, kapłaństwa, Eucharystii. – Adoracja i Eucharystia są dla mnie tak ważne w codziennym noszeniu wszelkich trudności życiowych – wyznaje koszalinianka pani Lidia. – Czuje się w nich obecność Jezusa, dlatego tutaj jestem.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół