• facebook
  • rss
  • Dwie minuty miłości

    ks. Wojciech Parfianowicz ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 16.09.2017 16:06

    Kilka tysięcy młodych ludzi zgromadzonych w skrzatuskim namiocie wzięło udział w nabożeństwie "Godzina z Maryją". Każdy otrzymał różaniec przystosowany do noszenia na ręku.

    Po koncercie zespołu Full Power Spirit trudno było wyciszyć rozkrzyczany tłum. Ks. Rafał Jarosiewicz, prowadzący spotkanie, zaproponował modlitwę do Ducha Świętego. Zachęcił młodych, aby prosili Go o łaskę dobrego przeżycia pobytu w Skrzatuszu.

    W namiocie natychmiast zapanowała kompletna cisza. Młodzi powtarzali za księdzem: "Duchu Święty, ja chcę dzisiaj spotkać Jezusa. Daj mi doświadczenie, żebym Go zobaczył. Daj mi łzy radości, żeby dotknęło mnie ciepło Jego miłości. Działaj w moim sercu. Działaj w moim ciele. Chcę dzisiaj przyjąć Jezusa".

    Przy śpiewie nowej pieśni skrzatuskiej bp Edward Dajczak wprowadził do namiotu kopię Cudownej Piety.

    Uczestnicy wysłuchali najpierw odśpiewanego fragmentu Ewangelii o weselu w Kanie Galilejskiej, a następnie słów orędzia Matki Bożej z objawień w Fatimie, w których wzywała Ona pastuszków do ofiarowania cierpień za zbawienie świata.

    Biskup zwrócił uwagę młodych ludzi na wymagające słowa Maryi zarówno te z Ewangelii, jak i z orędzia fatimskiego.

    - Jak możemy wypełnić te słowa dzisiaj, w roku 2017? - pytał bp Edward Dajczak. Przytaczał świadectwa młodych ludzi, którzy spotykają się z niezrozumieniem u swoich rówieśników z powodu wiary w Boga i zaangażowania w życie Kościoła. Wzywał do tego, aby nie potępiać tych, którzy są daleko od Boga, ale żeby właśnie za nich ofiarować swoje cierpienia, a także modlitwę.

    Zaproponował młodym ludziom Różaniec. - Kościół potrzebuje Maryi, jej czułości, kobiecości. Bez nich, wiara przeżywana jest na sposób chłodny. W takim chrześcijaństwie nie ma się odwagi, żeby kochać. Jesteśmy tutaj, żeby nauczyć się tej czułości Boga - mówił biskup, nawiązując do modlitwy różańcowej.

    Wszyscy uczestnicy spotkania otrzymali różańce w formie dziesiątki przystosowanej do noszenia na nadgarstku. 8 tys. takich różańców przez trzy miesiące wyplatali przedstawiciele Ruchu Światło-Życie, KSM, ZHR oraz siostry z różnych zgromadzeń w diecezji.

    - Dlaczego chcę Wam dać te różańce? Bo w tę modlitwę mogę wpisać moich najbliższych, przyjaciół, rodzinę, mogę nieustannie pomagać ludziom. Cóż to jest - dwie minuty? To są dwie minuty miłości. Czas mija niezależnie od nas, ale sekunda, w której przeżywam miłość i sekunda, w której miłość marnuję, to nie są takie same sekundy. Za tymi różańcami kryje się miłość, także dlatego, że nie zostały zrobione na taśmie produkcyjnej, tylko właśnie... z miłości - mówił biskup.

    Bp Edward Dajczak poprosił uczestników spotkania o modlitwę w intencji Jakuba z Białego Boru, u którego wykryto nowotwór złośliwy. Jakub jest uczniem gimnazjum, który również mógłby być uczestnikiem skrzatuskiego spotkania. - Mam nadzieję, że Jakub śledzi nasze spotkanie w internecie przez Dobre Media. Nie zapomnijcie o nim. Niech to będzie konkretny wyraz naszej miłości - wzywał biskup.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół