• facebook
  • rss
  • Na ulicach i za kratkami

    ks. Wojciech Parfianowicz

    |

    Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 40/2017

    dodane 05.10.2017 00:00

    Wiele miejscowości w diecezji koszalińsko- -kołobrzeskiej włączyło się w ogólnopolską akcję. W czwartek 28 września o godz. 15 wierni gromadzili się w różnych miejscach i odmawiali koronkę.

    W stolicy diecezji kilkudziesięcioosobowa grupa zebrała się m.in. przed Domem Miłosierdzia Bożego. Modlitwę prowadziła tam s. Zofia Piotrowska ze zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego. – Gromadzimy się, żeby w wyjątkowy sposób uczcić godzinę 15, a więc moment śmierci Pana Jezusa, który był objawieniem największego miłosierdzia Boga względem człowieka. Akcja jest też manifestacją naszej wiary. Pokazujemy, że nie wstydzimy się jej, dlatego nie ograniczamy się z modlitwą tylko do miejsc sakralnych, takich jak kaplice i kościoły. Wychodzimy na ulice, żeby powiedzieć światu, że wierzymy w Boże miłosierdzie – mówi siostra. W tym roku w całym kraju modlono się w konkretnych, wspólnych intencjach: za kapłanów; o pokój na świecie, zwłaszcza w krajach Bliskiego Wschodu; o powrót uchodźców do ich ojczystych krajów i pomoc w odbudowie ich domów; w intencji sprawujących władzę w Polsce. Wielu uczestników miało też swoje prywatne intencje.

    – Kochamy Jezusa i przyznajemy się do Niego na co dzień. On nas prowadzi, Jemu powierzamy nasze sprawy, modlimy się do Niego w naszych potrzebach. Dzisiaj szczególnie prosimy o cud pracy – dzieli się Eliza Wiśniewska, która na modlitwę przed koszalińskim Domem Miłosierdzia przyszła z mężem i niedawno narodzonym synem. W ramach akcji Iskra Miłosierdzia ludzie gromadzili się w wielu miejscowościach w diecezji, m.in. w: Słupsku, Pile, Kołobrzegu, Białogardzie, Darłowie, Bobolicach czy Rymaniu. W modlitwę włączyli się także osadzeni w Zakładzie Karnym w Czarnem. – Dla więźniów to także zatrzymanie się w codzienności: przerywają pracę, rezygnują z wyjścia na spacerniak, szybciej jedzą obiad. Oni także są częścią Kościoła powszechnego. Odbywają kary za popełnione przestępstwa, są odizolowani od świata, ale nie wypadli poza nawias Kościoła: modlą się, korzystają z sakramentów, przeżywają wiarę – mówi ks. Marcin Gajowniczek, kapelan.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół