• facebook
  • rss
  • Listy od Boga

    dodane 12.10.2017 00:00

    Najmniejszy egzemplarz jest sześć razy mniejszy od paznokcia, największy waży 15 kg. W Kołobrzegu można było obejrzeć niezwykły pokaz różnych Biblii.

    Zaprezentowane blisko 200 egzemplarzy Pisma Świętego pochodzi z prywatnej kolekcji pastora Henryka Patriarchy z Niemiec. Niektóre z nich mają swoją szczególną historię, jak uratowany z getta warszawskiego fragment zwoju. – Pierwszą Biblię dostałem, gdy miałem 7 lat. Właściwie na Piśmie Świętym uczyłem się czytać – opowiada kolekcjoner i pastor Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. – Jestem zbieraczem, kolekcjonowałem przeróżne rzeczy. W pewnym momencie mojego życia musiałem się na coś zdecydować. A że studiowałem teologię i historię, byłem wykładowcą Starego Testamentu, wybór nie był trudny – dodaje z uśmiechem. W Kołobrzegu pokazał niewielką część swojego imponującego zbioru, liczącego 800 egzemplarzy. Najcenniejsze dla pastora są te, z którymi jest związany emocjonalnie. – To fragment zwoju uratowany z getta warszawskiego.

    Albo ta Biblia z 1730 r. – pastor pokazuje wielką księgę w czerwonej okładce ze złotym krzyżem. – Uratowałem ją z ogniska rozpalonego przez bawiących się chłopców w jednym z poniemieckich kościołów na Śląsku. Drewniana okładka i 38 stronic spłonęło, ale reszta ocalała – opowiada. Na wystawie „Z Biblią przez stulecia” można było zobaczyć rozwój piśmiennictwa od glinianych tabliczek, przez papirusy, po wielkie Biblie ołtarzowe. Były też wydania komiksowe, w formie breloczków czy niewielkie egzemplarze prosto z domku dla lalek. Najmniejsza powstała z okazji 500. rocznicy wydania Biblii Gutenberga. Ma po trzy milimetry długości i szerokości i półtora milimetra grubości. – Zawiera Modlitwę Pańską w siedmiu językach – mówi pastor Patriarcha. – A całe Pismo Święte mieści się na tym przezroczu wykonanym techniką mikrofilmu. Można je przeczytać po powiększeniu 150 razy – dodaje, układając na dłoni wydanie niewiele większe od znaczka pocztowego. Jak podkreśla, jego zbiór to nie tylko podróż przez wieki, ale też zaproszenie. – W większości polskich domów jest Pismo Święte, ale niestety ludzie niezmiernie rzadko po nie sięgają. Organizuję takie wystawy, żeby zachęcać do czytania Biblii – listu skierowanego przez Boga do człowieka. Kiedy otrzymuje się list od ukochanej osoby, to nie można się doczekać, żeby go otworzyć i przeczytać. Dlaczego miałoby być inaczej z wiadomością od Niego? – mówi pastor Patriarcha.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół