• facebook
  • rss
  • Przestrzeń Boga

    dodane 12.10.2017 00:00

    Znany przede wszystkim z obrazów Jerzy Nowosielski całe życie marzył o stworzeniu cerkwi. Poświęconą mu wystawę można oglądać w Muzeum Regionalnym w Szczecinku do 5 listopada.

    Zaprezentowane zostały szkice artysty z kolekcji Galerii Starmach, zebrane pod wspólnym tytułem „Przestrzeń Boga według Jerzego Nowosielskiego”. Otwarciu wystawy towarzyszył wykład Krystyny Czerni, biografki malarza. – Malował budynki cerkwi przez całe życie, bolał nad ich unicestwianiem. Przywoływał cerkwie, które sam widział, i te, które powstawały w jego wyobraźni. Projektował także sprzęty kościelne. Są ikonostasy jego projektu, ale i chorągwie, tetrapody, Golgoty, a nawet szaty i naczynia liturgiczne – opowiada o artyście. Sakralne dzieła Nowosielskiego są rozsiane po całej Polsce. Można je oglądać m.in. w cerkwiach w Gródku, Hajnówce, Zawierciu i Krakowie. Dziełem Nowosielskiego jest też m.in. polichromia w cerkwi unickiej we francuskim Lourdes, malowidła w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Warszawie-Jelonkach, a także w kościele Zesłania Ducha Świętego w Tychach. Marzył jednak o stworzeniu cerkwi według własnego projektu.

    Udało mu się to marzenie zrealizować z pomocą architekta Bogdana Kotarby w Białym Borze. Wybudowana dla greckokatolickiej społeczności budowla mało przypomina tradycyjną wschodnią cerkiew – nie ma ani bań, ani ikonostasu ze złoceniami, a złośliwi porównują obniżenie posadzki na środku świątyni do basenu kąpielowego. Ze względu na ciemne wnętrze, ostrą kolorystykę i surowość bez zdobień budzi mieszane uczucia nawet wśród białoborskich wiernych. – Nowosielski podkreślał, że nie możemy być zdominowani przez moskiewski model cerkwi, z wielkimi, złotymi baniami. Ta tradycja była dużo bogatsza, płynąca z Syrii, Mezopotamii. Wczesne cerkwie były proste, surowe i właśnie do nich nawiązywał w swojej twórczości – mówi Krystyna Czerni. Cerkiew Narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy trafiła na elitarną listę 20 budynków powstałych po 1989 r., które stały się „przełomowe dla polskiej architektury”. – Mówi się o Nowosielskim, że łączy Wschód z Zachodem. Dużo trafniejsze byłoby chyba stwierdzenie, że łączył początek z końcem. Zrymowała mu się zuchwałość malarstwa awangardy XX w. z surową prostotą sztuki pierwszych wieków chrześcijań.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół