• facebook
  • rss
  • Umiłowanie liturgii, nie elitaryzm

    ks. Wojciech Parfianowicz ks. Wojciech Parfianowicz

    dodane 14.10.2017 22:36

    Ponad 100 osób wzięło udział w 3. Pielgrzymce Tradycji Łacińskiej do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skrzatuszu.

    Głównym punktem programu pielgrzymki była Msza św. sprawowana w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, czyli tzw. Msza trydencka. Eucharystii w skrzatuskim sanktuarium przewodniczył ks. dr Tomasz Mędrek, dyrektor administracyjny w Wyższym Seminarium Duchownym w Szczecinie.

    O powodach zainteresowania liturgią tradycyjną mówi ks. prof. Janusz Bujak, duszpasterz środowiska jej zwolenników w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. - Do rytu nadzwyczajnego przyciąga ludzi to, że stawia on bardziej Boga na pierwszym miejscu - uważa duchowny, który jednocześnie podkreśla, że oba ryty - zwyczajny i nadzwyczajny - nie walczą ze sobą, ale mogą nawzajem się ubogacić.

    - To, czego ryt zwyczajny mógłby nauczyć się od nadzwyczajnego, to właśnie pierwszeństwo Boga - mówi ks. Bujak, wskazując na to, że kapłan, który nie jest zwrócony twarzą do ludzi, nie ściąga na siebie niepotrzebnej uwagi, a wręcz znika, robiąc miejsce Bogu.

    - Natomiast forma nadzwyczajna musi zwrócić uwagę na tzw. participatio actuosa, czyli czynne, świadome, aktywne uczestnictwo wiernych w liturgii. Musi być ono rzeczywiście obecne, czemu służy np. liturgia słowa w językach narodowych czy korzystanie przez wiernych z dwujęzycznych mszalików - dodaje kapłan.

    Duszpasterz środowiska zwolenników tradycji łacińskiej przestrzega też przed niewłaściwym podejściem do rytu nadzwyczajnego.

    - Trzeba unikać myślenia, że ten ryt uświęca człowieka sam z siebie, albo że uczestnicząc w takiej Mszy św. jest się lepszym od innych. Żadna liturgia tego nie sprawia, również ta tradycyjna. Uczestnictwo w rycie nadzwyczajnym nie może stać się powodem do pychy, wywyższania się - mówi kapłan.

    - Być może pokusa poczucia "lepszości", swego rodzaju elitaryzmu przy uczestnictwie w rycie nadzwyczajnym bywa większa - dodaje.

    Uczestnicy pielgrzymki, która odbyła się 14 października w Skrzatuszu, przybyli do sanktuarium przede wszystkim z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, ale także z zielonogórsko-gorzowskiej, szczecińsko-kamieńskiej, gnieźnieńskiej i poznańskiej.

    Modlili się w swoich prywatnych intencjach oraz dziękowali Bogu za 10 lat obowiązywania dokumentu "Summorum pontificum" papieża Benedykta XVI, który przypomniał o rycie nadzwyczajnym i sprawił, że stał się on bardziej obecny w całym Kościele. Wysłuchali również konferencji ks. dr. Jarosława Wąsowicza, salezjanina, oraz Andrzeja Moszczyńskiego reprezentującego Czcicieli Niepokalanej Matki Miłosierdzia. Odmówili też Różaniec oraz mieli czas na spotkanie integracyjne.

    W diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej Msze św. w rycie nadzwyczajnym odprawiane są w każdą niedzielę o godz. 18 w kościele pw. św. Józefa Oblubieńca (przy katedrze) oraz w Pile w parafii pw. Miłosierdzia Bożego - raz w miesiącu. Najbliższa Msza św. odbędzie się tam 12 listopada o godz. 16.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • JAWA25
      16.10.2017 13:13
      w czym liturgia (słowo greckie) łacińska ma być lepsza od innej?
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół