Zabytkowe cztery koła

Karolina Pawłowska

|

Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 18/2016

publikacja 28.04.2016 00:00

Ich właściciele mówią, że te auta mają duszę. Choć domagają się stałej troski, są kapryśne i kosztowne w utrzymaniu, nie zamieniliby ich na żaden nowszy model.

Blisko 80-letnie Aero za sprawą swojego właściciela podbija serca widzów na kolejnych zlotach. Blisko 80-letnie Aero za sprawą swojego właściciela podbija serca widzów na kolejnych zlotach.
Karolina Pawłowska

tekst i zdjęcia karolina.pawlowska@gosc.pl Wałczanie przecierali oczy ze zdumienia, gdy ulicami miasta przemknęły z dźwiękiem klaksonów auta z zupełnie innej epoki: syrenki, warszawy, fiaty małe i duże, ale i zagraniczne klasyki, a także stylowe motory. Z hukiem setki zabytkowych silników rozpoczął sezon wałecki skansen. Wszystkie w pełni sprawne, dopieszczone przez właścicieli do ostatniej śrubki, wzbudzały zachwyt, choć każdy z nich liczy sobie nie mniej niż ćwierćwiecze. Taką metryką musiał się wykazać wehikuł, który chciał uczestniczyć w II Bunkrowych Spotkaniach Pojazdów Zabytkowych.

Kultowe auta PRL-u

  Nad otwartą maską syrenki wciąż ktoś z zaciekawieniem się pochyla, cmoka z zachwytu nad wyglansowanym do połysku silnikiem, pyta o ilość koni mechanicznych i maksymalną prędkość. – Do 140 km/h się rozpędziła – śmieje się Przemysław Załuski z Wałcza, szczęśliwy właściciel kremowego cudeńka, do którego wzdychały pokolenia Polaków. – To rocznik 80., ale wszystko w środku ma nowiutkie. Znalazłem ją w tragicznym stanie na wsi. Miała pourywane drzwi, dzieciaki się w niej bawiły.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

W subskrypcji otrzymujesz

  • Nieograniczony dostęp do:
    • wszystkich wydań on-line tygodnika „Gość Niedzielny”
    • wszystkich wydań on-line on-line magazynu „Gość Extra”
    • wszystkich wydań on-line magazynu „Historia Kościoła”
    • wszystkich wydań on-line miesięcznika „Mały Gość Niedzielny”
    • wszystkich płatnych treści publikowanych w portalu gosc.pl.
  • brak reklam na stronach;
  • Niespodzianki od redakcji.
Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.