Chodzi o szczecinecką parafię pw. św. Krzysztofa. Żadna inna nie ma tego patrona.
To dlatego 25 lipca w tej wspólnocie wierni przeżywali odpust, ale także jubileusz 25. rocznicę utworzenia parafii. Erygował ją bp Marian Gołębiewski 29 sierpnia 2001 roku.
- Tworzymy tu dzisiaj wspólnotę dziękczynienia - mówił, rozpoczynając świętowanie, obecny proboszcz ks. Bogusław Matusik. - Pan Bóg upodobał sobie, aby w tej wspólnocie kochać człowieka i doprowadzić go do nieba. Przez 25 lat naszej wędrówki towarzyszyło nam wiele osób. Nie sposób ich wszystkich dzisiaj wymienić. Bez nich jednak ta nasza wspólnota nie miałaby takiego kształtu duchowego i materialnego - zaznaczył duszpasterz.
Uroczystej Mszy św. odpustowej przewodniczył bp Wacław Grądalski. - Oglądamy się wstecz po to, aby dziękować. A gdy dziękujemy, rodzi się w nas ufność. Gdy widzimy, jak wiele dostaliśmy od Pana Boga, jak bardzo jesteśmy przez Niego obdarowani, nie boimy się - powiedział biskup, rozpoczynając liturgię.
W homilii m.in. nawiązał do postaci patrona parafii - św. Krzysztofa. - Znaczenie tego imienia - "niosący Chrystusa" - to jakby program, który Kościół napisał dla waszej wspólnoty. Moje życie i życie wspólne ma być noszeniem Chrystusa. Ale najpierw musi to być moje zanurzenie w Nim, moja relacja z Bogiem. Muszę więc zapytać sam siebie, czy ja jestem chrześcijaninem, czy jestem świadomy swojej wiary. To są pytania o moją tożsamość - mówił biskup, wskazując na podstawę, z której dopiero może wypływać misja każdego ochrzczonego.
W Mszy św. odpustowej wzięli udział niemal wszyscy kapłani, którzy pracowali w tej parafii przez 25 lat jej istnienia. Obecni byli także wierni zaangażowani w jej funkcjonowanie, członkowie grup i wspólnot.