Zawierzyli Białogard Matce Bożej

Najpierw podjęli modlitewny maraton - 54 dni wstawiennictwa u Maryi, na wzór Nowenny Pompejańskiej.

Pomysł zrodził się wśród zaangażowanych wiernych z parafii Mariackiej w Białogardzie, by usilnie prosić Boga za wstawiennictwem Matki Bożej o wiarę, nadzieję i miłość dla mieszkańców Białogardu, a szczególnie dla dzieci i młodzieży. Inicjatywa ruszyła 30 czerwca, by zakończyć się po 54 dniach modlitwy – podobnie, ile liczy Nowenna Pompejańska. Proponowaną formą modlitwy była „pompejanka”, ale można było wybrać dowolną formę, np. litanię, koronkę czy Różaniec.

Zwieńczeniem inicjatywy był 22 sierpnia wieczór modlitewny na wzgórzu w Domacynie u stóp figury Matki Bożej Królowej Świata. Przybyło tu przed zmierzchem 20 osób z Białogardu, Karlina i Lulewic, a towarzyszył im ks. Rafał Pernal, wikariusz parafii Mariackiej w Białogardzie. Spotkanie rozpoczęte godzinną modlitwą – Różańcem, Litanią Loretańską, Ślubami Jasnogórskimi – i wypełnione zarówno śpiewem, jak i dłuższymi chwilami ciszy, zakończył akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi i Apel Jasnogórski.

– To już była trzecia edycja zawierzenia naszego miasta Sercu Maryi. Inspiracją była Nowenna Narodu Polskiego kard. Stefana Piecha oraz zawierzenie prezydenta Siemianowic Śląskich, a także zachęta św. Piusa XII, by co roku odnawiać zawierzenie we wspomnienie Najświętszej Marii Panny Królowej przypadające właśnie 22 sierpnia – mówi pomysłodawca i organizator Kornel Usowicz. Jak dodaje, ma nadzieję, że w przyszłości inicjatywę uda się rozszerzyć na inne miejscowości.

Niektórzy pokonali ponad 20-kilometrową trasę z Białogardu pieszo, jak Anna, która po raz trzeci włączyła się w białogardzkie Zawierzenie. – Przez 54 dni słowami Litanii Loretańskiej oddawałam Matce Bożej cały nasz kraj. W ostatnim dniu nowenny razem z koleżanką Dorotą zaniosłyśmy nasze Jej intencje idąc pieszo z Białogardu do Domacyna. To doświadczenie, które wzmacnia nas duchowo, dodaje nadziei, sił i pozwala wzrastać w wierze, jednoczy nas, ludzi wierzących – mówi Białogardzianka.

Zawierzyli Białogard Matce Bożej   Zaczęli modlitwę do Matki Bożej tuż przed zmierzchem i trwali w niej przez godzinę. Kornel Usowicz

Obecności Maryi, a przez Jej Serce do Serca Jezusa, uczestnicy wieczornego nabożeństwa na domacyńskim wzgórzu doświadczyli wręcz namacalnie. –  Towarzyszyły nam radość, wewnętrzny spokój, poczucie bezpieczeństwa – zaświadcza Adam, zbierając w tych słowach wrażenia innych osób. – Pomimo zbiorowej modlitwy nasza Matka i Królowa przyszła do wielu osobiście. Trwanie w ciszy podczas aktu zawierzenia spotęgowało nawiązanie tej osobistej relacji. Istnieją wspaniałe miejsca jak Gietrzwałd, Fatima, Medjugorje, ale jeśli ktoś szuka relacji z Maryją, znajdzie to również w Domacynie.

Agnieszka nie ma wątpliwości, że powinna dołączyć do zawierzenia, a teraz po zakończeniu 54-dniowego wstawiennictwa, zamierza nadal modlić się w tych intencjach. – Za młodzież trzeba się modlić, młodzi ludzie są naszym filarem – mówi z przekonaniem. – Taka inicjatywa to cudowna sprawa, warto, by była podejmowana w każdym zakątku kraju, świata.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.