W letnich rekolekcjach, które odbyły się w ostatni weekend sierpnia w koszalińskim CEF, wzięło udział 70 osób – członkowie grup Odnowy w Duchu Świętym i innych wspólnot charyzmatycznych z terenu diecezji. Rekolekcje poprowadzili Małgorzata i Mirosław Topolscy z katolickiego Stowarzyszenia „Nowa Ewangelizacja” od 1980 roku czynnie zaangażowani w katolicką Odnowę Charyzmatyczną. To już dziewiąty moduł formacji rozłożonej na kilka lat. Tym razem małżonkowie podjęli temat „Jak ewangelizować we współczesnym świecie”, proponując uczestnikom sporą dawkę zarówno teorii jak i warsztatów, pracy w grupach.
Rekolekcje Odnowy - forma kerygmatu zaprezentowana przez Stanisławę z BiałogarduKatarzyna Matejek /Foto Gość
– To jest szkoła, więc nie może chodzić o to, co o ewangelizacji myślą Mirek i Gosia, tylko co Duch Święty przekazał nam przez papieża, biskupów. Stąd podstawą jest nabycie wiedzy i umiejętności – wyjaśnia Mirosław Topolski. – Podczas warsztatów uczestnicy uczą się, jak tę wiedzę stosuje się w różnych sytuacjach. Na przykład w grupach przez 45 minut pracują nad tym jak, według podanych wskazówek, mówić kerygmat, orędzie, świadectwo czy przeprowadzić rozmowę ewangelizacyjną.
Topolscy zalecali najpierw określić, do kogo kierowana jest dana forma przekazu.
– Należy dostosować to do konkretnej grupy, do której chcę trafić. Jeśli poddajemy się Duchowi Świętemu, to On rzeczywiście nami w tej sytuacji kieruje – zapewnia Małgorzata Topolska. Jak dodaje Mirosław, taką specyficzną grupą mogą być na przykład osoby z uzależnieniami. – Takim osobom należy najpierw powiedzieć, że jest wyjście z ich sytuacji, z nałogu, tego więzienia. Że jest Osoba, która mnie wyzwoliła, Jezus Chrystus. Od razu widać, że do alkoholików czy narkomanów powinni mówić ludzie, którzy byli uwikłani w te nałogi i wyzwolili się z nich. I wtedy to świadectwo ma moc. Chodzi o to, żeby kerygmatem nie bombardować nikogo, ale mówić językiem odbiorcy, wejść w jego sytuację.
Rekolekcje Odnowy - forma orędzia zaprezentowana przez Annę z BiałogarduKatarzyna Matejek /Foto Gość
K. Bogusław Fortuński, diecezjalny koordynator Odnowy, jest przekonany o potrzebie stałej formacji chrześcijan. – Po Wniebowstąpieniu formacja uczniów Chrystusa nie ustała, lecz oni ciągle się formowali, szlifowali. Skoro staramy się doprowadzać ludzi do Jezusa, to nasze zadanie jest takie samo.
Trema, jak mówi kapłan, towarzyszy zapewne każdemu, kto podejmuje bezpośrednią ewangelizację. – Ale często jest też poczucie obecności Pana Boga, doświadczenie, że nie tylko ja mówię do kogoś, ale Duch Święty działa we mnie, zgodnie z zapewnieniem Jezusa. Myślę, że niejedna osoba doświadczyła tego, że kiedy za wezwaniem, by złożyć świadectwo, postąpiła krok do przodu, to później doznała radości. Potem, za kolejnym razem, choć trudność nie ustaje, jest już łatwiej.
Rekolekcje Odnowy - forma rozmowy ewangelizacyjnej zaprezentowana przez Krzysztofa z KołobrzeguKatarzyna Matejek /Foto Gość
Diana ze wspólnoty Metanoia z Kołobrzegu ma za sobą doświadczenie składania świadectwa wiary, z tym że w mniejszym gronie, wobec znajomych czy do uczniów, jako że jest katechetką. Spotkanie na temat metod głoszenia wiele jej wyjaśniło. – Na pewno miałabym obawy stanąć przed większą grupą osób, na przykład na jakimś forum chrześcijańskim. Zawsze jest taki lęk, ale jestem przekonana, że warto i myślę, że jeśli będzie potrzeba, to się odważę. Po tych warsztatach rozjaśniło mi się wszystko i myślę, że już nie miałabym z tym problemów.









