Zanim po Mszy św. sprawowanej 30 sierpnia w Kościele pw. św. Wojciecha biskup Krzysztof Zadarko pobłogosławił stojący po sąsiedzku Dom Pomocy Potrzebującym, wskazał cel nowej placówki świadczącej miłosierdzie Koszalinianom w potrzebie.
– O co chodzi w Domu Pomocy Potrzebującym? O dołożenie swojego kawałka serca, na miarę swoich możliwości i odpowiedzialności, żeby ujawniła się dla nas w Kościele chwała Boża, a dla tych, którzy są poza Kościołem, żeby objawiło się kolejny raz zwycięstwo dobroci nad obojętnością. Żyjemy, jak już mówiłem wcześniej, w społeczeństwie, w którym bez porównania lepiej nam się żyje, niż w latach 90. Co nie oznacza, że wszyscy są szczęśliwi. Są tacy, którym się nigdy nie powiedzie albo się źle ułożyło. Jezus powiedział kiedyś: "Ubogich zawsze mieć będziecie przy sobie". To znaczy: do końca świata będziemy odczuwać braki, potrzeby u ludzi, których jeszcze niedawno gościliśmy jako tych, którym się dobrze wiedzie.
Bp Zadarko pobłogosławił Dom Pomocy Potrzebującym w Koszalinie.Katarzyna Matejek /Foto Gość
Powołując się na słowa śp. biskupa Czesława Domina, byłego ordynariusza tej diecezji oraz odpowiedzialnego za Caritas w Polsce, że "miarą wiarygodności ewangelizacji jest Caritas", biskup Zadarko potwierdził, jak ważna jest wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka i że bez niej „stajemy się jeszcze jednym miejscem, gdzie głosi się ideologię”.
– Cieszę się, że w tym miejscu będzie czynione miłosierdzie, które ma wiele twarzy. I mówiąc trochę innym językiem – kompleksowe podejście do człowieka: w postaci chleba, bo ktoś jest głodny; w postaci opieki psychologa, bo ktoś nie daje sobie rady; w postaci opieki i pomocy prawnej, bo w gąszczu przepisów też nie daje rady i nie stać go na poradę prawnika – przewidywał pasterz diecezji.
Proboszcz ks. Andrzej Hryckowian wyraził wdzięczność darczyńcom i dobrodziejom, dzięki którym budynek postawiony 1982 roku jako tymczasowy na czas budowy kościoła, a następnie zaadoptowany dla potrzeb duszpasterskich parafii – po latach niefunkcjonowania został wyremontowany i przywrócony do użytku.
– Od 2022 roku budynek stał niezagospodarowany, wymagał kapitalnego remontu, mimo że różne były pomysły co do jego przeznaczenia. Ofiarna praca członków Caritas parafialnych doprowadziła do przekonania, że może Bóg ma pomysł na to miejsce. Ostatecznie 16 maja 2025 roku podczas spotkania rady parafialnej podjęto decyzję o przeznaczeniu budynku na cele charytatywne parafii. Jesienią 2025 roku podjęto starania o pozyskanie dofinansowania ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie na projekt termomodernizacji budynku – wyjaśnił proboszcz wymieniając uzyskaną kwotę dofinansowania – blisko 180 tysięcy złotych. – Nie stalibyśmy jednak dziś przed tym budynkiem, gdyby nie pomoc wielu ludzi. Nade wszystko tych, którzy swoimi modlitwami i ofiarami wsparli żywili ten dom. Niech Bóg wynagrodzi wam dobroć waszych serc.
Ks. Hryckowian dziękuje dobrodziejom za wsparcie w remoncie parafialnego budynku.Katarzyna Matejek /Foto Gość
Stanisław Głowacki, prezes Parafialnego Zespołu Caritas, cieszy się, że ośmioosobowy zespół będzie mógł pomagać ludziom w nowych, lepszych warunkach.
Poświęcenie budynku i wnętrza Domu Pomocy Potrzebującym.Katarzyna Matejek /Foto Gość
– Mieliśmy trudne warunki jeśli chodzi o artykuły spożywcze, musieliśmy nosić je do piwnicy po schodach, to był chyba najbardziej uciążliwy moment pracy. Teraz będzie lżej i będziemy mogli ludziom jeszcze więcej pomóc – mówi prezes i od razu dodaje, że rąk do pracy przydałoby się więcej. – Dotychczas przyjmowaliśmy potrzebujących tylko jeden dzień w tygodniu, chcielibyśmy robić to dwa razy na tydzień. Bo potrzeb jest wiele. Wciąż przychodzą ludzie, którzy szukają jakiejś pomocy. Myślę, że jeśli to się rozwinie, jeśli parafianie będą nam więcej pomagać, to my będziemy mieli czym dzielić się z innymi.










