Duży może więcej

Karolina Pawłowska

|

Gość Koszalińsko-Kołobi 50/2012

publikacja 13.12.2012 00:00

Jak zaradzić spadającej liczbie aktywnych działaczy Akcji? – Jednoczyć się – przekonują pomysłodawcy stworzenia międzyparafialnego oddziału AK.

 W Iwięcinie rozmawiano o potrzebie jednoczenia sił i roli, jaką Akcja Katolicka może spełniać w małych wspólnotach parafialnych W Iwięcinie rozmawiano o potrzebie jednoczenia sił i roli, jaką Akcja Katolicka może spełniać w małych wspólnotach parafialnych
Karolina Pawłowska

Na taki pomysł rozpropagowania ruchu, zwłaszcza w małych wspólnotach parafialnych, wpadli członkowie Akcji Katolickiej z Sianowa.

– Pomyśleliśmy, że poszukamy ludzi aktywnych, którzy chcą i mogą wstąpić do Akcji Katolickiej, nie tylko na terenie naszej parafii, ale też gminy, w sąsiednich parafiach. Chcemy przekonać ich do tej idei i zaprosić do wspólnej pracy – mówi Ryszard Sobczyński, prezes parafialnego oddziału Akcji Katolickiej w Sianowie.

Działając od 12 lat w ruchu, wie, jak dużo można zdziałać nie tylko dla parafii, ale dla lokalnej społeczności. Z niemałym żalem przyznaje jednak, że liczba aktywnych członków Akcji maleje. – Wiem, że w okolicach Złocieńca, Świdwina, Piły oddziały mają niewielu członków, inne upadły. Nie chcemy dopuścić do takiej sytuacji u nas i zmarnować już wykonanej pracy – wyjaśnia Ryszard Sobczyński.

W połowie listopada przewodniczący z Sianowa przedstawił swój pomysł na ożywienie AK w małych wspólnotach parafialnych diecezji w Warszawie na spotkaniu rady Krajowego Instytutu Akcji Katolickiej. Pomysł zyskał aprobatę zarządu krajowego oraz diecezjalnego. Jak zauważa, dwie lub trzy osoby to za mało, żeby efektywnie działać.

– Robiąc festyn czy starając się o pozyskanie funduszy dla organizacji np. wypoczynku letniego dla dzieci, czy dla ratowania kościoła, w grupie jesteśmy poważnym partnerem do rozmowy – przekonuje Ryszard Sobczyński. Dlatego zaprosili na spotkanie kandydatów swoich sąsiadów z trzech z dziewięciu parafii leżących w gminie Sianów. W Iwięcinie spotkali się przedstawiciele parafii w Osiekach, Siecieminie i Dobiesławiu.

Andrzej Dębowski, przewodniczący rady kościoła w Iwięcinie, przyznaje, że pomysł wart jest rozważenia. – Przyglądam się tej propozycji. Zależy mi na tym, żeby to, co powstanie, było przejrzyste, uczciwe i transparentne. A wiem też, jak bardzo potrzeba konkretnej pomocy dla małych parafii, choćby w ratowaniu kościołów – mówi. Oprócz możliwości szerszego działania na rzecz swojej parafii, dostrzega jeszcze jedną korzyść z wstąpienia do Akcji Katolickiej. – Akcja proponuje formację, a to bardzo ważne dla mnie. Brakuje mi pogłębiania swojej duchowości, rekolekcji. Na wsiach nie ma za dużo propozycji tego typu – dodaje Andrzej Dębowski.