Święty wizjoner

Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 25/2013

publikacja 20.06.2013 00:00

Święty Maksymilian Kolbe pokazuje, jak dobrze żyć – przekonywał w Koszalinie o. Damian Karczmar, dyrektor założonego przez świętego franciszkanina Radia Niepokalanów. Teraz święty jest bliżej nas: w Koszalinie są jego relikwie.

Szef Radia Niepokalanów przywiózł do koszalińskiej parafii franciszkańskiej relikwie o. Maksymiliana Szef Radia Niepokalanów przywiózł do koszalińskiej parafii franciszkańskiej relikwie o. Maksymiliana
Jarosław Jurkiewicz

Postać Maksymiliana Kolbego jest w Polsce nieco zapomniana – twierdzi szef Radia Niepokalanów, dodając, że wielu osobom ten święty kojarzy się niemal wyłącznie jako męczennik II wojny światowej. – A ja staram się pokazać, że był także świetnym organizatorem i twórcą wielkiego dzieła sławiącego Boga – dodaje.

Podczas niedawnej wizyty w Koszalinie w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego przybliżał wiernym postać twórcy klasztornego miasteczka w Niepokalanowie. Miasteczka, bo w założonym przez o. Kolbego klasztorze mieszkało i pracowało przed wojną 772 zakonników. Nie było wówczas na świecie równie dużego męskiego klasztoru. Wśród rozlicznych zabudowań Niepokalanowa: stolarni, cegielni, warsztatów, zakładu zegarmistrzowskiego i gabinetu dentystycznego była także duża drukarnia. – Nakład „Rycerza Niepokalanej” osiągał milion egzemplarzy. Dziś żadne pismo nie jest w stanie o tym pomarzyć! – uśmiecha się o. Damian.

W Niepokalanowie nadal działają piekarnia i klasztorna straż pożarna. – O tym, jak dalekowzroczne było myślenie o. Kolbego, niech świadczy fakt, że w czasach przedwojennych postanowił przygotować lądowisko dla samolotów, a zakonników wysłał na kurs pilotażu – dodaje zakonnik. Pod koniec lat 30. XX wieku zdecydował, że na tyłach klasztoru powstanie rozgłośnia radiowa. 8 grudnia 1938 r., w święto Niepokalanego Poczęcia, rozgłośnia nadała pierwszą audycję. – Ten nowoczesny apostoł wziął do ręki narzędzie, które nie śniło się współczesnym ludziom. Wciąż szukał sposobów, by do nich dotrzeć – mówi o. Karczmar.

Dziś Radio Niepokalanów nadaje audycje przez całą dobę. Można ich słuchać w centralnej Polsce, a przez internet w całym świecie. Ma stałe pozycje o tematyce religijnej, programy publicystyczne, dyskusje, czytanie książek i programy poradnikowe. O. Damian jest zafascynowany osobą św. Maksymiliana. Prowadząc radio, jest zresztą kontynuatorem jego pracy. Podkreśla, że ten święty uczy nas nie tylko, jak godnie umierać, ale przede wszystkim, jak dobrze żyć i pracować. By św. Maksymilian stał się nam jeszcze bardziej bliski, szef Radia Niepokalanów przywiózł do Koszalina w darze jego relikwie. Jak przyznaje, niekiedy jest pytany, skąd biorą się te relikwie, skoro ciało o. Kolbego spłonęło w Auschwitz. – Miał długą brodę. Kiedy został aresztowany, Niemcy zażądali, by został sfotografowany bez okularów i zarostu. Zakonnik, który go ogolił, schował włosy w słoiku. I tak przetrwały do dziś – opowiada i zaprasza do świętych obcowania z o. Maksymilianem, orędownikiem z nieba.