Mądrość to nie tylko wiedza

Karolina Pawłowska

publikacja 30.09.2013 20:25

O światło mądrości, która nie jest tylko nagromadzoną wiedzą, modlili się w katedrze wykładowcy i studenci Politechniki Koszalińskiej.

Żacy i wykładowcy politechniki rozpoczęli nowy rok akademicki od Mszy św. w katedrze Żacy i wykładowcy politechniki rozpoczęli nowy rok akademicki od Mszy św. w katedrze
Karolina Pawłowska /GN

Na porannej Mszy św. uroczyście zabrzmiało "Gaude Mater Polonia". Koszalińscy żacy wraz z Senatem uczelni prosili o błogosławieństwo na nowy rok akademicki. Eucharystii przewodniczył bp Edward Dajczak.

– W świecie, w którym liczą się szybkość i skuteczność, nie sposób nie stawiać sobie pytania o to, czy mądrość jest w cenie. Czy troska o mądre życie jest wpisana w naszą rzeczywistość? Odpowiedzi na te pytania trzeba szukać w życiu. Przecież i ludzie o wielkiej, niebagatelnej mądrości potrafili swoje życie przegrać z kretesem – przypominał w homilii pasterz diecezji.

Hierarcha zwracał uwagę, że samo słowo "mądrość” przeżywa w dzisiejszym świecie kryzys. – Kiedy się przeanalizuje dzisiejsze słownictwo, słowo "mądrość” nie jest zbyt często używane. Na pewno rzadziej niż "wyniki” czy "sukces”. Potrzeba nam częściej takich chwil, gdy mówimy: "Boże, proszę Cię o mądrość". Jak Salomon, który, świadomy swojej władzy i zadań, stając przed Bogiem, prosi tylko o to jedno – zachęcał bp Dajczak i wyjaśniał, jak należy mądrość rozumieć: – Mądrość Izraela – bo przecież szukając odpowiedzi sięgamy do Biblii – nie jest historią sukcesów, ale się sprawdza. Zarówno w doświadczeniu zwycięstw, jak i porażek. Bo mądry człowiek jest trudny do złamania, trudny do wprowadzenia w hasła kolejnych epok, w mody. Mądrość daje perspektywę, pewien sposób życia. Mądrość dokonuje w człowieku ważnej korekty – z egocentryzmu wprowadza w zauważanie drugiego człowieka. Mądrość to poszukiwanie, gotowość, także na błędy i pomyłki, ale mądrość jest również odwagą. Chciałbym to słowo o mądrości dopełnić słowem o siewcy, które bardzo nadaje się na rozpoczynanie roku akademickiego. Jedna czwarta ziarna wschodzi od razu – to mało, to nie jest dobry wynik. Ale Jezus wie, że sieje na roli, która nazywa się człowiekiem. A serce i umysł człowieka potrafią nagle stać się bardzo urodzajne. Wiedzą to nauczyciele w szkołach i na akademiach, że tak wspaniale potrafi się człowiek nagle wybudzić i wzrastać. Choć wydaje się, że całe lata to zasiew na ugorze, nagle pojawia się inny człowiek, wydający owoce. Ta niezwykła cierpliwość, którą nam podpowiada Chrystus, jest dobrą metodą, myślę, że także dla uczelni – dodał na koniec hierarcha.