W cztery oczy z Franciszkiem

ks. Wojciech Parfianowicz

|

Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 07/2014

publikacja 13.02.2014 00:00

Papież jest bardzo zajętym człowiekiem, ale nie aż tak, żeby nie spotkać się ze swoimi braćmi biskupami. Rozmowy z poszczególnymi grupami trwały nawet ponad godzinę.

Oprócz biskupów Edwarda i Krzysztofa w audiencji 8 lutego uczestniczyli także rzymscy studenci: ks. Dariusz Wypych i ks. Piotr Skiba Oprócz biskupów Edwarda i Krzysztofa w audiencji 8 lutego uczestniczyli także rzymscy studenci: ks. Dariusz Wypych i ks. Piotr Skiba
Servizio Fotografico L’OR

Rozmowa była bardzo otwarta. Czuje się, że papież słucha, jest bardzo swobodny, serdeczny. Wszystko odbyło się w klimacie braterstwa. Na osobistą rozmowę była dosłownie chwila. Każdy z nas podchodził do ojca świętego, żeby uścisnąć mu rękę, a potem usiedliśmy wszyscy w półkolu i rozmawialiśmy już razem. Każdy mógł się odezwać. Poruszaliśmy naprawdę wiele tematów. Człowiek wychodzi z takiego spotkania podbudowany – mówił bp Edward Dajczak po spotkaniu z Franciszkiem, w którym brali udział biskupi metropolii szczecińsko-kamieńskiej, gdańskiej i warmińskiej.

Od 1 do 8 lutego ordynariusz diecezji oraz bp pomocniczy Krzysztof Zadarko odwiedzili także niektóre urzędy watykańskie. – Widzę ogromną wartość odwiedzin w kongregacjach i radach. Na naszą lokalność, na to, czym my żyjemy, mogliśmy spojrzeć w kontekście Kościoła uniwersalnego – dzielił się wrażeniami po jednej z takich wizyt bp Dajczak i dodał: – Cieszę się, że było też trochę czasu na osobistą modlitwę, refleksję, zamyślenie, choćby przy grobie bł. Jana Pawła II.