Redaktor wydania

Katarzyna Matejek

|

Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 39/2015

publikacja 24.09.2015 00:00

Pielgrzymowanie to zostawianie śladów. Na drodze.

Pierwsi widzą je ci za plecami pielgrzyma. Inni trafią na nie we właściwym czasie. Nie muszą być odciśnięte w asfalcie, pamięć ludzka to o wiele trwalsza materia. W minionym tygodniu tysiące pielgrzymów wyznaczyło na nowo te niewidzialne ścieżki. Ze wszystkich stron diecezji ruszyli ku jej sercu – sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Skrzatuszu. Zabrali bagaże doraźnych problemów i skrzydła dostrzeżonych radości. Weszli na szlak pielgrzymi, nieświadomi zazwyczaj, że oto czynią historię, że ich świadectwo powie coś o tej ziemi przyszłym pokoleniom, kim by nie byli.