A w KSM-ie… łzy

Katarzyna Matejek

|

Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 18/2016

publikacja 28.04.2016 00:00

Cierpienie uszlachetnia? Przez ciernie do gwiazd? Jest wiele kłamstw na ten temat, wręcz próbuje się cierpienie uświęcić. Tutaj to odkłamujemy. Ono nie jest zamysłem Boga – usłyszeli młodzi w Skrzatuszu.

▲	Biskup Zadarko pytał pielgrzymów, kogo uważają za bliźnich. Zachęcał, by nie omijać w tych wyborach europejskich uchodźców. ▲ Biskup Zadarko pytał pielgrzymów, kogo uważają za bliźnich. Zachęcał, by nie omijać w tych wyborach europejskich uchodźców.
Katarzyna Matejek /Foto Gość

Jak mówi opiekun Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, ks. Andrzej Zaniewski, to było historyczne wydarzenie w stowarzyszeniu, ponieważ związane ze skrzatuskim sanktuarium. Młodzież pojawiła się tak licznie, że nie wszyscy zmieścili się w domu pielgrzyma. Niektórzy musieli zająć miejsca w szkole. Przybyłych na trzy dni formacji zajęły… „Łzy”. Sprawę cierpienia podjął, jako misjonarz Pięknej Pani Płaczącej, ks. Szymon Data z Trzcianki. – Nieumiejętność znoszenia cierpienia sprawia cierpienie jeszcze większe. Każdy z nas go doświadcza, zwłaszcza w relacjach. Młodzi dopiero uczą się, jak sobie z tym radzić – wyjaśniał saletyn.