Nakręceni na pomaganie

Karolina Pawłowska

|

Gość Koszalińsko-Kołob. 45/2016

publikacja 03.11.2016 00:00

W Darłowie nawet przedszkolaki wiedzą, że pomaganie jest fajne. Tu bycie wolontariuszem należy do dobrego tonu.

◄	Darłowskie Centrum Wolontariatu to ponad 700 osób, które nakręca pomaganie. ◄ Darłowskie Centrum Wolontariatu to ponad 700 osób, które nakręca pomaganie.
zdjęcia Darłowskie Centrum Wolontariatu

Dzielą się tym, co mają: umiejętnościami, wiedzą, czasem. Bywa, że wystarczy obdarować kogoś życzliwym słowem. A to potrafi każdy: od juniora do seniora.

Elitarny klub

Baza Darłowskiego Centrum Wolontariatu to ponad 700 osób, zrzeszonych w 23 oddziałach, punktach i centrach, a także tych nie wpisujących się w wolontariackie struktury, scalonych wspólnym mianownikiem: chęcią bezinteresownego działania dla innych. – W Darłowie wolontariat jest na topie. To zaczyna być elitarny klub, bo zrzesza najlepszych z najlepszych. Chęć podzielenia się czymś z innymi to jego karta członkowska – przyznaje Magdalena Burduk z Biura Promocji Miasta i Komunikacji Społecznej. Dla niej przygoda z wolontariatem zaczęła się po trosze służbowo. – Dorota Kuriata, ówczesna szefowa DCW, zaczepiła mnie i zapytała, czy nie chciałabym poświęcić trochę swojego czasu i napisać strategii promocji dla darłowskiego wolontariatu. Zaczęłam analizować, studiować… i wsiąkłam – wspomina ze śmiechem. Jednym z pomysłów, które okazały się strzałem w dziesiątkę, była Darłowska Laponia Świętego Mikołaja – przedświąteczna impreza charytatywna, z której dochód pozwala na fundowanie stypendiów dla dzieci z niezamożnych rodzin i realizowanie kolejnych pomysłów na pomaganie.