Ojcostwo (nie) w odwrocie

Karolina Pawłowska

|

Gość Koszalińsko-Kołob. 45/2016

publikacja 03.11.2016 00:00

O tym, dlaczego panowie nie zawsze potrafią sprostać roli ojca, umiejętności stawania w prawdzie o sobie wobec Boga i przebaczaniu mówił mężczyznom na Świętej Górze Polanowskiej ks. dr Dariusz Jastrząb.

Październikowym gościem męskich spotkań był ks. Dariusz Jastrząb. Październikowym gościem męskich spotkań był ks. Dariusz Jastrząb.
Karolina Pawłowska /Foto Gość

Mądry ojciec wydobywa mężczyznę z chłopca poprzez zabawę. – Idziemy razem na mecz, kupujemy szalik, biegamy, gramy w piłkę, siłujemy się na rękę. Chłopak musi mieć poobijane łokcie i kolana, bo taka jest struktura mężczyzny – wojownika, konfrontującego się z rzeczywistością. Co się dzieje, kiedy ojca nie ma? I to zarówno fizycznie, jak psychicznie, bo często bywa tak, że ojciec w domu jest, ale albo jest tak zmęczony, że idzie spać, albo chowa się przed telewizorem, za gazetą? Przy dużym uproszeniu: jeśli chłopak trafia na pustkę, to zaczyna się cofać duchowo do łona matki. Jego psychika układa się embrionalnie, zamyka się – wyjaśnia panom proboszcz koszalińskiej parafii katedralnej, a wcześniej wieloletni rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Koszalinie.