Złapać bluesa w WTZ-ach

Katarzyna Matejek

|

Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 08/2018

publikacja 22.02.2018 00:00

25 niepełnosprawnych znalazło w Sycewicach swoją drugą rodzinę. Caritasowska placówka obchodzi pierwszą rocznicę powstania.

Wychowankowie cieszyli się, że za dobry rok mogą odwdzięczyć się wesołą piosenką. Wychowankowie cieszyli się, że za dobry rok mogą odwdzięczyć się wesołą piosenką.
Katarzyna Matejek /Foto Gość

Najważniejsza jest radość z tego, że projekt, który jeszcze niedawno był tylko w marzeniach, stał się przestrzenią rozwoju dla osób, które po roku mówią: „To nasz dom, to nasza rodzina”. Spontanicznie dała temu wyraz jedna z podopiecznych warsztatów terapii zajęciowej Klaudia Malgrem, która z tymi słowami wskoczyła na scenę Gminnego Centrum Kultury i Promocji w Kobylnicy. Tam 13 lutego obchodzono uroczyście rocznicę powstania placówki. Uroczystość zgromadziła nie tylko rodziny uczestników i kadrę, lecz również przedstawicieli Caritas, samorządu i organizacji społeczno-opiekuńczych. – Pamiętam, że gdy przejeżdżałem przez Sycewice, zobaczyłem przy plebanii budynek przeznaczony do wyburzenia. Wtedy powstała myśl, by wykorzystać go i dostosować do potrzeb osób niepełnosprawnych – przypominał ks. Tomasz Roda, dyrektor Caritas diecezji, podkreślając dobrą współpracę lokalnych władz i organizacji, które przyczyniły się do powstania ośrodka.