Aby byli jedno

Karolina Pawłowska

|

Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 20/2018

publikacja 17.05.2018 00:00

Kołobrzeżanie modlili się w intencji mieszkających na Bliskim Wschodzie chrześcijan. Razem z nimi byli misjonarz o. Zygmunt Kwiatkowski i syryjska rodzina.

Uczestnicy otrzymali także błogosławieństwo olejem św. Charbela, libijskiego mnicha. Uczestnicy otrzymali także błogosławieństwo olejem św. Charbela, libijskiego mnicha.
Karolina Pawłowska /Foto Gość

Ojciec Zygmunt Kwiatkowski SJ przez ponad trzydzieści lat był misjonarzem w Syrii i na Bliskim Wschodzie. Wraz z eskalacją przemocy w związku z syryjską wojną domową zmuszony został do opuszczenia miejsca swojej wieloletniej pracy. Mimo to pracuje dla swoich byłych podopiecznych, służąc przez internet radą duchową, prowadzi także rekolekcje internetowe. W kołobrzeskim kościele pw. św. Marcina przewodniczył Mszy św. w intencji Kościoła na Bliskim Wschodzie. – Wzajemne stosunki między chrześcijanami i muzułmanami były na bardzo wysokim poziomie. Szacunek odczuwało się na co dzień, w normalnych sąsiedzkich stosunkach. Nie było świąt, żeby muzułmanie nie składali nam życzeń. Taki był tam styl życia, że szanowano religijność drugiego człowieka. Wojna to zmieniła. Tam, gdzie dżihadyści zdobyli władzę, Kościół jest niszczony, ludzie zabijani, a świątynie burzone. Chrześcijanie chronią się tam, gdzie są wojska rządowe – zauważa jezuita. Modlitwa w kołobrzeskim kościele wybrzmiała także po aramejsku za sprawą Myrny Kebbeh, kantorki z sanktuarium maryjnego w Sajdnaja koło Damaszku. Od roku Myrna wraz z mężem i córką jest w Polsce. Organizatorami spotkania była redakcja portalu Kołobrzeg Wiary i kołobrzeska parafia pw. św. Marcina.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.