Nie szokować, ale szukać

ks. Wojciech Parfianowicz

|

Gość Koszalińsko-Kołobrzeski 51-52/2018

dodane 20.12.2018 00:00

Co to znaczy: charyzmatycznie? Między innymi głęboko i nowocześnie. Odnowa w Duchu Świętym zaproponowała młodzieży rekolekcje o szukaniu sensu.

◄	Na rekolekcje do Podczela, które trwały od 14  do 16 grudnia, przyjechało kilkunastu młodych ludzi z różnych stron diecezji. ◄ Na rekolekcje do Podczela, które trwały od 14 do 16 grudnia, przyjechało kilkunastu młodych ludzi z różnych stron diecezji.
ks. Wojciech Parfianowicz /Foto Gość

Pod hasłem „Odkryj ten sens” kilkunastu młodych ludzi spędziło jeden z grudniowych weekendów w Podczelu. Jak mówi s. Beata Witerska, pallotynka, wybór tematu nie był przypadkowy: – Młodzi dzisiaj mają problem z sensem. W wielości propozycji, doświadczeń życia, bodźców często się gubią. Chcemy im pokazać, że ten sens jest w Bogu.

– Mam koleżankę po kilku próbach samobójczych. To jest właśnie brak sensu. Sama sobie często zadaję pytanie o sens. Jakiś czas temu odkryłam go w Bogu. Wiele sytuacji mnie przygniatało, także śmierć bliskiej osoby. Po ludzku trudno wyjść z takich sytuacji – dzieli się Julia Rewkowska, 17-latka z Bobolic, uczestniczka rekolekcji.

Jak przeprowadzić rekolekcje na tak trudny temat, by zainteresować młodego człowieka?

Nowocześnie

Organizatorzy zadbali o odpowiedni program – także z wykorzystaniem nowoczesnych technologii.

– Zaproponowaliśmy np. grę terenową, w której zadania dotyczyły treści poruszanych na rekolekcjach. Zadania zaszyfrowane były za pomocą kodów QR umieszczonych w różnych miejscach w Podczelu. Uczestnicy musieli je odczytywać przy użyciu swoich telefonów. Wtedy otwierała im się odpowiednia strona z zadaniami w postaci filmu, piosenki, obrazu czy tekstu. Mieliśmy też konkurs równoczesny, stworzony na platformie Kahoot, służącej do przeprowadzania interaktywnych quizów. Uczestnicy brali w nim udział przez komórki – wyjaśnia Beata Oleksiewicz, animatorka w grupie Odnowy w Duchu Świętym w Kołobrzegu.

Konkretnie

Organizatorzy rekolekcji wzięli pod uwagę fakt, że młodzi ludzie nie lubią samej teorii, lecz potrzebują praktycznych ćwiczeń oraz wymiany doświadczeń. Na rekolekcjach było więc mnóstwo czasu na rozmowy, także te nocne, pełne trudnych i ważnych pytań. Z kolei jednym z zadań, przed którymi zostali postawieni uczestnicy podczas pracy w grupach, było napisanie listu do rówieśnika, który stracił sens życia. – Co można by powiedzieć takiej osobie? – zostali zapytani uczestnicy rekolekcji.

– Myślę, że by odkryć sens, Bóg daje nam drugiego człowieka. Dlatego najlepszym wskazaniem komuś sensu jest ofiarowanie mu samego siebie, pomocy, obecności, a potem pokazanie mu Boga. Sens w Bogu można odkryć w przyjaźni z drugim człowiekiem – mówi Julia w odpowiedzi na zadanie związane z listem do rówieśnika.

– To jest bardzo trudne zadanie, bo nie wszyscy dopuszczają do siebie możliwość, że jakiś sens w ogóle istnieje. Pogrążają się w rozpaczy i ciemności – dodaje Marek Misztal, 19-latek, również z Bobolic.

Charyzmatycznie

Jeśli chodzi o warstwę modlitewną rekolekcji, organizatorzy zaproponowali formy z ruchów charyzmatycznych.

– Szanujemy poziom relacji z Bogiem naszych uczestników. Nie chcemy ich szokować. Nie to jest naszym celem. Chcemy pokazać, że Kościół tak też się modli; że można podnieść ręce, wypowiadać słowa równocześnie. Robimy odpowiednie wprowadzenia, przygotowujemy serca młodych ludzi na taką formę komunikacji z Bogiem – mówi s. Beata Witerska.

Wielu młodych odnajduje się w tego rodzaju formach modlitwy. – Z boku może to się wydawać dziwne, bo ludzie skaczą, tańczą, mówią niezrozumiałe słowa. Ale jak się tę łaskę otrzyma, to jest niesamowite przeżycie. Gdy modlę się na głos, podnoszę ręce, modlę się językami, odczuwam niesamowity pokój, błogość, obecność Boga. Nic innego mnie wtedy nie interesuje oprócz Niego – opisuje swoje przeżycia Julia.